Dziennik Gazeta Prawana logo

Kompania Węglowa zapłaci fortunę za zniszczenie Bytomia

9 sierpnia 2011, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kompania Węglowa będzie musiała wyłożyć fortunę, by zapłacić za szkody, do których doprowadziło wydobycie węgla. Firma wykupi mieszkania od rodzin, które muszą opuścić swe domy.

Kompania Węglowa, której kopalnia spowodowała poważne szkody górnicze w bytomskiej dzielnicy Karb, zaproponowała gminie i właścicielom odkupienie uszkodzonych budynków i mieszkań. We wtorek rozpoczęły się kolejne wykwaterowania mieszkańców. O decyzjach Kompanii Węglowej w tej sprawie poinformowali na wtorkowej konferencji prasowej w Katowicach prezes spółki Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceprezes Marek Uszko oraz dyrektor techniczny fedrującej m.in. pod dzielnicą Karb kopalni Bobrek-Centrum Dariusz Rębielak.

Jak przekazała natomiast PAP rzeczniczka bytomskiego urzędu miasta Katarzyna Krzemińska-Kruczek, we wtorek rozpoczęło się wykwaterowywanie kolejnych 52 osób mieszkających dotąd w dwóch budynkach znajdujących się przy ulicach Pocztowej i Technicznej w bytomskiej dzielnicy Karb. "Cały czas reagujemy na sygnały inspektora budowlanego, który na bieżąco kontroluje tamtejsze budynki. Jesteśmy przygotowani na możliwość wykwaterowania kolejnych mieszkańców" - powiedziała rzeczniczka. Dodała, że stan budynków w rejonie ulic Pocztowej, Technicznej i Falistej w Karbiu może się zmieniać nawet z dnia na dzień.

Według informacji Strzelec-Łobodzińskiej, mimo prowadzenia robót górniczych zgodnie z koncesją oraz ekspertyzami i zezwoleniami, dotąd - wobec licznych uszkodzeń budynków w tym rejonie - wykwaterowano pięć z nich, zamieszkałych przez 42 rodziny, łącznie 117 osób. Uszkodzone budynki pochodzą z lat 1902-1940.

Kompania Węglowa zdecydowała w poniedziałek, że zaproponuje właścicielom lokali w uszkodzonych budynkach ich odkupienie po cenach rynkowych sprzed powstania zniszczeń tak, by mogli na własną rękę poszukać sobie nowych mieszkań. Do czasu zrealizowanie tych transakcji mogą mieszkać na koszt spółki w wynajętych przez siebie mieszkaniach.

Takich właścicieli jest ok. 20. Pozostali mieszkańcy, przenoszeni teraz do hoteli robotniczych, zajmowali dotąd lokale komunalne, których właścicielem jest miasto. Spółka zaoferowała miastu przekazanie ok. 100 mieszkań (20 własnych i 80 wycofanych z przetargu przez spółkę restrukturyzacji kopalń w Bytomiu) do szybkiego odnowienia na jej koszt i umieszczenia tam wykwaterowanych lokatorów. Szczegóły operacji mają być omawiane w piątek.

Do tego każda z wykwaterowanych rodzin otrzyma w kopalnianej kasie 2 tys. zł jednorazowego odszkodowania z tytułu niedogodności związanych z przeprowadzkami. Jak wyjaśnił Uszko, w tym rejonie eksploatacja węgla prowadzona jest od 1902 r., a kopalnia eksploatowała złoże w 19 pokładach, co każdorazowo oddziaływało na budynki na powierzchni. Wiadomo, że od 1965 r., od kiedy założona jest sieć geodezyjna na powierzchni, eksploatacja spowodowała obniżenie terenu w tym miejscu przeciętnie o ok. 18 metrów.

Wiceprezes KW zaznaczył, że przygotowując eksploatację zinwentaryzowano znajdujące się w zasięgu wpływu eksploatacji budynki, a pracujący na zlecenie spółki rzeczoznawcy ocenili, że wszystkie budynki są przystosowane do projektowanych w związku z wydobyciem odkształceń. Odkształcenia te nie zostały dotąd przekroczone.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj