Ze względu na obowiązująca w krajach muzułmańskich tradycję dotyczącą dni wolnych od pracy, większość giełd w tym regionie działa od niedzieli do czwartku. Oznacza to, że są pierwszymi rynkami, które zareagowały na decyzję S&P, ogłoszoną w piątek wieczorem, po zamknięciu azjatyckich, europejskich i amerykańskich giełd.

Reklama

Jak pierwsza zareagowała giełda saudyjska, która funkcjonowała już w sobotę. Jej główny indeks spadł tego dnia na zamknięciu o blisko 5,5 proc. a w niedzielę nie udało mu się znacząco odrobić strat - zyskał tylko 0,08 proc.

W niedzielę indeks giełdy w Dubaju odnotował jeden z największych spadków w regionie tracąc ponad 5 proc. na początku sesji, którą zakończono z wynikiem 3,7 proc. na minusie.

W niedzielę spadki odnotowywały również inne bliskowschodnie rynki. Główne indeksy giełdowe w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, i w Katarze spadły o 2,5 proc. W Egipcie indeks EGX30 stracił ponad 4 proc.

Giełda w Tel Awiwie, która również była czynna w niedzielę, opóźniła rozpoczęcie pierwszej w tym tygodniu sesji, po tym jak wstępne notowania pokazały spadek głównego indeksu o 6 proc. Izraelska giełda ostatecznie straciła na zamknięciu blisko 7 proc.

Szef egipskiej giełdy Mohammed Abdel-Salam podkreślił, że straty spowodowane są spadkami na światowych rynkach, a nie zmianą fundamentalnej wartości notowanych na parkiecie firm.



Zdaniem analityka z NCB Capital w stolicy Arabii Saudyjskiej Rijadzie, Faruka Miaha, bliskowschodni inwestorzy obawiają się, że problemy z zadłużeniem krajów zachodnich mogą doprowadzić do spadku popytu na ropę naftową i pociągnąć w dół zależne od cen tego surowca gospodarki regionu.

Dodaje on, że jeśli obniżenie ratingu USA spowoduje spadek wartości dolara duże bliskowschodnie gospodarki jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, które powiązały kursy swoich walut z amerykańskim pieniądzem, mogą ucierpieć również z powodu wyższych kosztów importu.

Reklama

Analityk zaznacza, że niewielki wzrost indeksów na zakończenie notowań na giełdzie w Rijadzie nie oznaczał wzrostu zaufania inwestorów i jego zdaniem bliskowschodnie rynki będą nadal tracić, jeśli pozostałe światowe giełdy rozpoczną tydzień od spadków.

Jak pisze Associated Press decyzja S&P może zniechęcić inwestorów na największych giełdach i spowodować wstrząs na wszystkich światowych rynkach. Inwestorzy z niepokojem czekają jak większe i bardziej płynne giełdy azjatyckie i europejskie zareagują na obniżenie ratingu USA, kiedy zostaną otwarte w poniedziałek.