Dziennik Gazeta Prawana logo

Berlin nie chce już być lokomotywą Europy

20 lipca 2011, 01:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niemcy mają już dość inwestowania w Europę. Przedsiębiorstwa wolą zarabiać pieniądze, dlatego przenoszą swe inwestycje do krajów rozwijających się. To stwarza poważny problem dla Europy, która liczy, że niemieckie firmy wyciągną gospodarkę Wspólnoty.

Inwestowanie energii i pieniędzy poza eurostrefą napędza solidny wzrost gospodarczy Niemiec. Może mieć to kolosalne implikacje dla krajów UE, które zwłaszcza teraz, starając się opanować kryzys, liczą, że Berlin odegra tradycyjną rolę lokomotywy europejskiej gospodarki - pisze NYT.

Tymczasem niemieckie firmy zamiast inwestować w krajach eurogrupy, przenoszą produkcję i inwestycje do Polski, Rosji, Brazylii, a zwłaszcza Chin.

Podczas gdy spore obszary Europy borykają się z kryzysem zadłużenia, Niemcy przenoszą swe zainteresowania i inwestycje na Wschód, poza strefę euro - pisze wtorkowy "The New York Times" w wydaniu internetowym.

Rząd Angeli Merkel ze wszech miar stara się ułatwić niemieckim firmom taką ekspansję. Gdy pani kanclerz podróżuje, towarzyszy jej świta biznesmenów. Gesty kurtuazji poprzedzające kontrakty i inwestycje są odwzajemniane. Premier Chin Wen Jiabao przywiózł ze sobą 13 ministrów i 300 menedżerów, gdy składał wizytę Angeli Merkel w ubiegłym miesiącu.

Skoncentrowanie się na pozaeuropejskich rynkach i partnerach już wpłynęło na styl polityki uprawiany przez Berlin w UE - pisze NYT - Niemcy są już mniej zależne do euro i ich postawa stała się bardziej asertywna. Mniej chętni do pomocy krajom pogrążonym w kryzysie i bardziej konfliktowi w kontaktach z unijnymi państwami wagi ciężkiej, przyczyniają się do wzrostu napięć w obrębie UE - komentuje politykę Berlina nowojorski dziennik.

Niektórzy eksperci ostrzegają niemieckich producentów i inwestorów przed nadmierną koncentracją na rynkach wschodzących. Spowolnienie chińskiej gospodarki, mogłoby oznaczać spory cios dla Niemiec. Inni analitycy twierdzą jednak, że większym ryzykiem dla niemieckiego biznesu byłaby nieobecność na dobrze rokujących rynkach wschodzących.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj