Dziennik Gazeta Prawana logo

Gigantyczne złoża węgla. Mongolia liczy zyski

5 lipca 2011, 10:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mongolia wybrała zwycięzców walki o największe na świecie złoża węgla. Przetarg wygrały firmy z USA, Rosji, Chin, czy Japonii. Władze w Ułan Bator w ten sposób chcą utrzymać równy dystans od najważniejszych stolic świata.

Prawo do eksploatacji uzyskały amerykański koncern Peabody Energy, konsorcjum chińskiej Shenhua i japońskiej Mitsui oraz joint venture, w skład którego obok rosyjskich kolei RŻD wchodzi osiem firm z Korei Płd. i Japonii. Chodzi o dostęp do części złoża Tawantolgoj o nazwie Zuun Canchi, która kryje 1,2 mld spośród 7 mld ton, na jakie szacowane są całe zasoby. Niemal połowa to węgiel koksujący stosowany w metalurgii. Tyle surowca wystarczy, by eksploatować kopalnię przez co najmniej 30 lat.

– Wyłonienie aż trzech zwycięzców to efekt zagranicznej strategii mongolskich władz – tłumaczy Helen Lau z agencji UOB Kay Hian. – Mongolia starannie balansuje pomiędzy sąsiadami. Ułan Bator potrzebuje także Moskwy, Seulu czy Tokio, by nie popaść w zależność od Chin – dodaje. Mongołowie patrzą na Pekin podejrzliwie z powodów historycznych. Rozgrywka o mongolski węgiel trwa od lat. Najbardziej zainteresowane są Chiny. Tamtejsza gospodarka zależy od węgla w 80 proc., a mongolskie złoża leżą w odległości zaledwie 250 km od chińskiej granicy. Tawantolgoj i inne eksploatowane przez Chińczyków złoża Narijn Suchajt mają pokryć zapotrzebowanie na węgiel całej północnej części ChRL.

Surowców energetycznych w sąsiedztwie szukają też pozbawione zasobów naturalnych, wysoko uprzemysłowione Japonia i Korea Płd. Dla Rosji czy USA uczestnictwo w eksploatacji Tawantolgoj oznacza zaś dostęp do taniego węgla. W Mongolii koszt wydobycia szacowany jest na 18 dol. za tonę, bo surowiec ulokowany jest płytko pod ziemią. W państwach zachodnich koszty mogą przekraczać 100 dol., bo węgiel z dostępnych warstw został już wyeksploatowany.

Podczas gdy zagraniczni partnerzy zaspokajają swoje apetyty surowcowe, Ułan Bator liczy na cud gospodarczy. Leżące na południu pustyni Gobi złoża wymagają 7 mld dol. inwestycji (równowartość mongolskiego PKB). Wybudowane zostaną m.in. linie kolejowe, które połączą Tawantolgoj z Chinami i innymi państwami Azji. To właśnie dzięki zagranicznym inwestycjom Mongolia z jej nietkniętymi jeszcze bogactwami naturalnymi (poza węglem chodzi m.in. o złoto, uran i pierwiastki ziem rzadkich) może liczyć nawet na najszybszy na świecie, 50-proc. wzrost PKB w ciągu najbliższej dekady.

Zwiększenie podaży węgla może wpłynąć na jego światowe ceny. Choć UE wprowadza coraz bardziej restrykcyjne limity emisji CO2, rezygnacja z energii atomowej przez wiele państw europejskich wywołuje deficyt węgla. Mongolskie kopalnie mogą spowolnić nieunikniony w takiej sytuacji wzrost jego cen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj