Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszystko podrożeje przez najnowszy pomysł rządu

21 czerwca 2011, 09:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wszystko podrożeje przez najnowszy pomysł rządu
Shutterstock
Miało być łatwiej i lepiej... wyjdzie jak zwykle. Zdaniem ekspertów nowy sposób naliczania opłat za przewozy drogowe podniosą mocno ceny transportu. A to oznacza, że ceny w sklepach mocno pójdą w górę.

Przewoźnicy zabiegają w rządzie o możliwość wydzielenia na fakturze kosztów wynikających z elektronicznej opłaty drogowej. Na tej podstawie przewoźnik, podpisując umowę z kontrahentem, mógłby się od niego domagać pokrycia kosztów e-myta. Pierwsze spotkanie na ten temat, na którym obecny był wiceminister infrastruktury Radosław Stępień, odbyło się już w styczniu. Wtedy jednak do żadnych ustaleń nie doszło, gdyż nie było jeszcze określonych stawek e-myta.

Teraz spełnienie postulatów przewoźników wydaje się coraz bardziej realne. Pomysł podoba się rządowi. – Ministerstwo Infrastruktury popiera tę inicjatywę – mówi rzecznik resortu infrastruktury Mikołaj Karpiński. Zielone światło dało też Ministerstwo Finansów, które w opinii skierowanej do Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego stwierdziło, że „nie ma formalnych przeszkód, aby na fakturze wyszczególniono inne dane, np. informacje o koszcie przejazdu odcinkami dróg objętych elektronicznym poborem opłat”.

Przewoźnicy są zdeterminowani, bo po ostatnich podwyżkach cen paliw twierdzą, że nie są w stanie wziąć na siebie kolejnych kosztów. W rezultacie w ostatnich miesiącach kontrahenci firm przewozowych musieli się liczyć z podwyżkami rzędu 30 – 40 proc. za usługę.

Po wprowadzeniu systemu viaTOLL może być jeszcze drożej. Jak wyliczyła katedra ekonometrii i statystyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, wskutek wprowadzenia opłat na wielu odcinkach dróg koszt przejechania 1 km tirem zwiększy się niemal dwukrotnie – z 8 do 15 gr. – W skrajnych przypadkach koszty transportu po pełnym wdrożeniu systemu viaTOLL drastycznie wzrosną – uważa Adrian Furgalski, ekspert od transportu. Przykładowo przejazd samochodem powyżej 3,5 t np. z Warszawy do Świecka zdrożeje z 40 do 260 zł, a drogą A4 z Rzeszowa do Zgorzelca z 46 zł do ponad 200 zł.

Wyższe koszty transportu automatycznie przełożą się na ceny towarów, głównie żywności. – Udział transportu w cenie żywności zawiera się w przedziale 2 – 7 proc. Jeśli wskutek e-myta transport istotnie podrożeje, udział ten może się zwiększyć nawet do 4 – 14 proc. – szacuje Marek Pokusa, prezes Grupy APC mającej sieć hurtowni spożywczych w całym kraju.

Jako pierwsze zdrożeć powinny mąka, cukier, oleje i tłuszcze. Koszty związane z opłatami drogowymi – po podwyższeniu stawki VAT i przy galopujących cenach paliw – będą kolejnym elementem układanki, która w tym roku spowoduje nawet 20-, 30-procentowy wzrost cen żywności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj