Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontrowersyjny rosyjski pomysł na elektrownie atomowe

8 czerwca 2011, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosja wpadła na dość kontrowersyjny pomysł. Nie tylko będzie budować elektrownie atomowe poza granicami kraju. Chce także być ich właścicielem, by móc kontrolować produkcję energii.

Rosatom, państwowa korporacja zarządzająca energetyką nuklearną w Rosji, tworzy filię, która pozwoli nie tylko budować elektrownie atomowe za granicą, lecz także być ich właścicielem - powiedział w środę dziennikowi "Kommiersant" wicedyrektor Rosatomu.

Wicedyrektor Kiriłł Komarow powiedział, że nowa kompania Rosatom Overseas, która ma zostać zarejestrowana jeszcze w czerwcu, ma się zajmować projektami typu BOO, w których korporacja nie tylko buduje siłownię, lecz także zdobywa środki finansowe i otrzymuje prawo własności do elektrowni atomowej. BOO to angielski skrót od build-own-operate, czyli budowa-własność-eksploatacja.

Przedstawiciel Rosatomu powiedział, że koncern Atomstrojeksport, który dotąd zajmował się budową elektrowni atomowych za granicą, stanie się w nowej strukturze zwykłym podwykonawcą. Pierwszy projekt typu BOO Rosatomu to budowa pierwszej tureckiej elektrowni atomowej Akkuyu o wartości ok. 20 mld dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj