Dziennik Gazeta Prawana logo

Żywność będzie coraz droższa. Sprawdź jak bardzo

12 kwietnia 2011, 07:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Unia zafunduje nam podwyżkę cen żywności
Unia zafunduje nam podwyżkę cen żywności /Shutterstock
Kiepskie plony, drożejąca ropa naftowa, spekulacje – to wywinduje ceny żywności aż o 10 proc. do końca roku. Co wydamy na jedzenie, częściowo zaoszczędzimy na odzieży, która jesienią powinna nieco stanieć.

To długa lista: mięso, pieczywo, soki, kawa, owoce, warzywa, nawet woda mineralna. Żywność będzie drożeć do końca roku jeszcze bardziej, niż w pierwszym kwartale. Od stycznia do marca ceny artykułów spożywczych poszły w górę średnio o 5 proc. W kolejnych trzech mogą wzrosnąć aż o 10 proc. To nie wróżby, ale twarde obliczenia producentów żywności, które podsumowała dla „DGP” Polska Federacja Producentów Żywności.

Z większymi wydatkami na jedzenie musimy się liczyć wszyscy, niezależnie od diety. Na przykład ceny wieprzowiny mogą podskoczyć aż o 15 proc. To efekt obniżenia się produkcji na rynku krajowym i unijnym. – Produkcja żywca została wstrzymana, bo stała się nieopłacalna. Ceny w skupie spadały, a koszt pasz rósł – tłumaczy Witold Choiński, prezes zarządu związku Polskie Mięso. A droższe pasze oznaczają także droższy drób – nawet o 5 proc. Już dzisiaj kosztuje on niemal tyle co żywiec. W skupie oba gatunki mięsa są po 4 – 4,3 zł za kilogram, podczas gdy jeszcze niedawno różnica między nimi wynosiła złotówkę.

Mięso jest drogie, bo drożeje pasza, a ta idzie w górę, bo kończą się zapasy zbóż z zeszłorocznych plonów. Były mniejsze niż w latach poprzednich, więc polskie firmy muszą je kontraktować na rynkach zagranicznych. A tam z kolei ceny widuje ogromny popyt ze strony Chin dotkniętych klęskami żywiołowymi.

Zeszłoroczny nieurodzaj odbija się też na cenach owoców, warzyw i półproduktów. Koncentrat jabłkowy podrożał w ciągu roku o 70 proc. – z 1 do 1,7 euro za kilogram, a koncentrat pomarańczowy o 50 proc. – Do tego trzeba doliczyć rosnące koszty produkcji związane z drożejącym paliwem i energią – zauważa Barbara Groele, sekretarz generalna Krajowej Unii Producentów Soków. Prognozuje, że soki podrożeją o blisko 5 proc. i np. za litr pomarańczowego znanej marki przed wakacjami zapłacimy 5 zł.

– Okres urlopowy powinien przynieść nieco wytchnienia – uważa Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. Wakacje to czas plonów, które zapowiadają się optymistycznie. Całkowite zbiory zbóż w 2010 r. GUS oszacował na 27,3 mln ton, w tym roku mają być o 5 proc. wyższe. Niewykluczone więc, że ceny ich przetworów się ustabilizują.

Wyraźnie, bo aż o 20 – 30 proc., mają też stanieć owoce i warzywa. Ale ten trend mogą zaburzyć rosnące ceny energii i ropy naftowej. Te ostatnie znacznie podnoszą koszty transportu, przez co podwyżki zapowiadają nawet producenci wód mineralnych – o 15 proc.

Na pocieszenie pozostanie nam dobrze się ubrać. Zbiory bawełny w tym roku prognozowane są na poziomie 27,6 mln ton. A to o niemal 3 mln ton więcej, niż w ubiegłym roku. To oznacza spadki cen na rynku tekstyliów, a więc także odzieży.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj