Jeśli ktoś liczył, że w tym roku nadejdzie wreszcie koniec kryzysów, to jeden z najlepszych ekonomistów świata, profesor Nouriel Roubini, zwany Doktorem Zagładą, nie ma dla niego dobrych wieści. Świat czekają wojny walutowe i handlowe. Do tego Europie grożą kolejne bankructwa.
Osłabienie wzrostu gospodarczego krajów uprzemysłowionych oraz ciąg dalszy problemów ze stabilnością strefy euro, co może w konsekwencji prowadzić do wyjścia niektórych krajów z unii walutowej – to nas czeka w 2011 roku według prognozy prof. Nouriela Roubini dla dziennika „La Tribune”.
W krajach rozwijających się, dla odmiany, wzrost gospodarczy będzie znacznie większy. Tak wysoki wzrost spowoduje przegrzanie się gospodarek oraz wystrzelenie inflacji do poziomu 6 proc. Strefa euro będzie musiała się rozwiązać problem długu publicznego. Jeśli tego nie uczyni, wówczas kryzys rozleje się na inne kraje.
Więcej informacji: Roubini: Rok 2011 upłynie pod znakiem umacniania się podziału świata na dwie prędkości
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło forsal.pl
Zobacz
|