Dziennik Gazeta Prawana logo

"Radosne" reformy dopiero po wyborach

1 grudnia 2010, 10:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znany polityk PO zdradza, że nie ma co liczyć na reformy, które naprawią polskie finanse, przed wyborami do Sejmu. Zaznacza jednak, że nie ma co się bać zmian, które przygotuje rząd Donalda Tuska. To będą bowiem reformy "radosne".

 "Mam inną filozofię polityki niż Donald Tusk i bliskie pozostaje mi hasło "szarpnięcia cuglami". Ale na rok przed wyborami nie czas na radykalne reformy" - mówi "Gazecie Wyborczej" wiceszef klubu PO Jarosław Gowin.W grudniu PO ma zdecydować, jakie reformy wprowadzić przed wyborami parlamentarnymi, a które odłożyć na później.

Polityk wierzy, że jeśli uda się przekonać społeczeństwo do pomysłu na Polskę, jaki ma jego partia, to nie jest jej w stanie zagrozić nikt, włącznie z Januszem Palikotem i Joanną Kluzik - Rostkowską."Reformy nie muszą być trudne. Mogą być radosne" twierdzi Gowin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj