Dziennik Gazeta Prawana logo

Czesi nie przejmą polskiego koncernu

29 listopada 2010, 09:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Misterny plan Zdenka Bakali nie wypalił. Szef holdingu NWR chciał przejąć kontrolę nad Bogdanką. Tyle, że właściciele akcji polskiej firmy powiedzieli stanowcze "nie" i walorów nie sprzedali.

Dziś upływa termin zapisów na wezwanie ogłoszone przez kontrolowany przez czeskiego milionera Zdenka Bakalę New World Resources. Spółka zaproponowała akcjonariuszom Bogdanki odkupienie od nich akcji po 100,75 zł za sztukę.

Oferta spotkała się z bardzo chłodnym przyjęciem. W czwartek Jan Bury, wiceminister skarbu, powiedział, że Skarb Państwa nie odpowie na wezwanie. MSP kontroluje 2,3 proc. akcji kopalni.

"Wierzymy, że akcje spółki Bogdanka będą jeszcze rosły" - mówił w Sejmie Jan Bury. Ma on nadzieję, że podobną decyzję podejmą akcjonariusze finansowi lubelskiej kopalni. Akcje Lubelskiego Węgla posiadają m.in. PZU i OFE. Jednak fundusze „nie” dla oferty powiedziały zaraz po ogłoszeniu wezwania. Tak postąpiły fundusze posiadające największe pakiety, m.in. Aviva.

Ich stanowisko już nie powinno się zmienić. Tym bardziej że w piątek, w odpowiedzi na prasowe spekulacje, według których spółka za jedną akcję Bogdanki oferowała 3 – 4 własne, NWR powtórzył, że nie zamierza podnosić ceny w wezwaniu. Uważa, że cena jest uczciwa.

"Istnieje jedynie możliwość odstąpienia od 75-proc. progu akceptacji, która będzie rozważana jedynie – jeśli zajdzie taka potrzeba – po zakończeniu okresu przyjmowania zapisów w poniedziałek" - mówił Marek Jelinek, dyrektor finansowy NWR. Według analityków nie ma jednak szans na to, żeby NWR zebrał w wezwaniu ponad połowę akcji Bogdanki. A kupowanie mniejszego pakietu nie ma sensu.

"Nie sądzę, żeby NWR interesował pakiet mniejszościowy i praktycznie zerowy wpływ na kierunek rozwoju firmy" - mówi Mirosław Saj, analityk DnB Nord. "Nie zachęca do tego przykład Vattenfalla, który mimo posiadania blisko 19-proc. pakietu akcji Enei nie ma w spółce nic do powiedzenia" - dodaje.

W branży uważa się, że przejęcie Bogdanki przez NWR byłoby niekorzystne dla polskiej kopalni. Głównie ze względu na jej przewagę nad konkurencją pod względem zasobów węgla, nowoczesnej infrastruktury i technologii oraz efektywności.

Spółka ma również sprecyzowany plan rozwoju i inwestycji. Jej zadłużenie jest niskie, do tego dysponuje przeszło 500 mln zł gotówki. Oferta NWR (czyli na 100 proc. kapitału Bogdanki) ma wartość 3,4 mld zł. Prezes kopalni Mirosław Taras powiedział w mediach, że cena w wezwaniu jest obraźliwa. Przejęciu sprzeciwiają się też związki zawodowe.

W piątek właściciela zmieniło ponad 300 tys. papierów polskiej kopalni, a obroty przekroczyły 66 mln zł. Na zamknięciu akcje Bogdanki straciły niecały 1 proc. i kosztowały niewiele ponad 101 zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: Bogdanka
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj