Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcesz więcej sprzedać, kup celebrytę

26 listopada 2010, 11:46
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Chcesz więcej sprzedać, kup celebrytę
AKPA
Najskuteczniejsze reklamy to te, w których do zakupu zachęcają gwiazdy filmu lub sportu. Chociaż ich gaże sięgają setek tysięcy złotych, inwestycja w rozpoznawalną twarz jest doskonałą strategią marketingową

Nie mam czasu na seks – wyznaje w najnowszym spocie banku Inteligo skandalizująca wokalistka Maria Peszek. – A co dopiero na jakieś tam banki, PIN-y, kody czy inne pieprzoty. Wszystko załatwia za mnie bank. A ja śpiewam – dodaje. Wykorzystywanie celebrytów do reklamy, także tych budzących kontrowersje, staje się coraz powszechniejsze. Bo nikt nie potrafi sprzedawać tak jak oni.

Harmish Pringle, autor książki „Celebrity Sells”, skrupulatnie wyliczył, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba reklam z udziałem znanych ludzi w USA, Australii i Wielkiej Brytanii wzrosła o 100 proc. Według jednego z badań aż 80 proc. reklam w Ameryce, które zanotowało najwyższy wskaźnik zapamiętywalności, to spoty z udziałem celebrytów. W Polsce zachodzi podobny proces. – Zjawisko nasiliło się w ciągu ostatnich lat – potwierdzają w rozmowie z „DGP” Robert Niczewski i Jakub Potrzebowski, specjaliści z domu mediowego ZenithOptimedia Group, autorzy książki „Celebryci w ataku – Celebrity Effect jako skuteczne narzędzie komunikacji marketingowej”.

Strategia „na Kondrata”

Ich dom mediowy prowadzi projekt badawczy DriveR, za pomocą którego sprawdza, jak konsumenci oceniają celebrytów w reklamach. Wnioski zachęcają kolejnych reklamodawców do sięgnięcia do kieszeni i wyłożenia od kilkuset tysięcy do nawet miliona złotych, by znana twarz zareklamowała ich napój, maść, dezodorant, szampon czy kredyt hipoteczny – aż z 83 proc. badanych Polaków dobrze pamięta bowiem reklamę, w której występowała gwiazda telewizji, muzyki lub kina.

Prym w zatrudnianiu znanych twarzy w Polsce wiodą banki. – Każdy chce mieć własnego Marka Kondrata – mówi szefowa jednej z agencji reklamowych. Współpraca aktora z ING to niekwestionowany sukces. W ciągu ostatnich sześciu lat na kampanie z jego udziałem wydano w sumie 135 mln zł, ale efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Z badania DriveR wynika, że wśród polskich celebrytów Marek Kondrat jest najsilniej kojarzony z reklamowaną marką: na 2452 deklaracje aż 702 wiązały go z ING.

Gdy konkurencyjne banki zobaczyły, że strategia „na Kondrata” działa, zaczęły rozglądać się za znanymi twarzami. Oprócz współpracującego od kilku lat z Getin Bankiem Piotra Fronczewskiego trwały związek stworzył bank Millenium z Hubertem Urbańskim. Eurobank pobił rekord, zatrudniając Krystynę Jandę, Katarzynę Figurę, Danutę Stenkę, Tomasza Kota, Michała Żebrowskiego i Jana Peszka. By przebić konkurenta, BZ WBK postawił na gwiazdy zagraniczne: Leo Benhakerra, Johna Cleesa i Danny’ego De Vito, a w tym roku Gerarda Depardieu.

Opłaciło się wydanie, według niepotwierdzonych informacji, ok. 700 tys. euro, bo bank otworzył w ciągu trzech miesięcy 143,9 tys. kont „Wydajesz & Zarabiasz”, promowanych przez francuskiego aktora. – Odnieśliśmy sukces. Mamy nowych klientów, a nie przekonwertowane dotychczasowe konta – tłumaczy „DGP” Marcin Pawłowski.

Nic dziwnego, że kolejne branże także sięgają po znane twarze. Wśród nich producenci piwa, którzy – jak mówi Marek Gargała, szef agencji reklamowej Publicis – do tej pory stronili od wykorzystywania w reklamach osób publicznych. Wśród nielicznych kampanii z udziałem celebrytów można wymienić tylko reklamy piwa EB z aktorem Jeanem Reno sprzed wielu lat, kampanie z piłkarzami czy niedawną współpracę marki Pilsner Urquell z dziennikarzem i muzykiem Marcinem Kydryńskim. Żywcowi udało się nakłonić do udziału w kampanii muzyka Wojciecha Waglewskiego, aktora Krzysztofa Majchrzaka i boksera Tomasza Adamka. Ale inni producenci na razie nie poszli tym tropem, bo – zdaniem Gargały – ryzyko wciąż jest duże. – Zawsze może stać się coś nieprzewidzianego, np. problemy znanej osoby z alkoholem – powiedział „DGP”. Taka wpadka celebryty może mocno zaszkodzić marce piwa, ale skandalizujące, kontrowersyjne postaci coraz częściej dostają kontrakty, o jakich jeszcze pięć lat temu mogłyby pomarzyć.

Amerykanka Kim Kardashian ma 30 lat i znana jest z trzech rzeczy: reality show w telewizji MTV, pośladków uznanych za najseksowniejsze na świecie przez magazyn dla mężczyzn „GQ” i krążącej po internecie sekstaśmy ze sobą w roli głównej. W mijającym tygodniu doszła czwarta: na rynku pojawiła się sygnowana jej nazwiskiem karta kredytowa, którą wypuścił MasterCard. Firma uznała, że gwiazda sekstaśmy będzie najlepszym sposobem na przyciągnięcie młodych dziewcząt. Czy odniesie sukces? – Może reklamować kartę kredytową dla nastolatek, ale raczej nie dostałaby kontraktu na główny produkt Bank of America, bo jej wizerunek raczej tu nie pasuje. W Polsce jednak nic takiego na razie nie przejdzie – mówi nam szef jednej z agencji reklamowych.

Nieograna znana twarz

Jak podkreślają Niczewski z Potrzebowskim, właściwe powiązanie grupy docelowej z doborem celebryty to klucz do sukcesu. Fani sportu sięgną po produkty polecane przez atletę, kobiety zainteresują się kosmetykami używanymi przez aktorki czy modelki, mężczyźni zapragną pokazać się w samochodzie reklamowanym przez mistrza kierownicy lub podziwianego przez kobiety bywalca salonów – mówią.

Z badania DriveR wynika, że Polacy widzieliby Katarzynę Cichopek w reklamach kosmetyków i zabawek, Szymona Majewskiego – piwa, odzieży, telefonów i herbaty, a najbardziej kontrowersyjna z tego towarzystwa Doda z sukcesem dla marki mogłaby reklamować bieliznę, prezerwatywy i samochody.

Najważniejsze to trafić z doborem gwiazdy i znaleźć nieograną twarz. – Chodzi o odpowiednie skojarzenia. Nie zawsze odpowiadają one temu, jak postrzegana ma być marka – powiedział „DGP” Paweł Kowalewski, prezes agencji reklamowej Communications Unlimited. Gdy osiem lat temu jego firma pierwszy raz pracowała przy kampanii „Pij mleko, będziesz wielki”, z badań wychodziło, że idolem młodzieży jest lider zespołu Ich Troje Michał Wiśniewski. Ostatecznie w reklamie wystąpił Bogusław Linda. – Adresatem kampanii były bowiem przede wszystkim matki, a one postrzegały aktora jako synonim męskości – wspomina Kowalewski.

Jednym z najbardziej efektywnych udziałów gwiazdy w reklamie na polskim rynku była kampania wody Arctic z 2004 roku, w której wystąpiła znana modelka Cindy Crawford. Robert Niczewski był wówczas jednym z doradców producenta wody, Hoop Polska. – Woda dzięki obcojęzycznej nazwie, postaci amerykańskiej modelki i reklamie w wielkim stylu zaczęła być postrzegana jako produkt zagraniczny, w domyśle bardziej ekskluzywny od polskich propozycji – tłumaczy. I dodaje, że po przeprowadzeniu kampanii, według badań AC Nielsen, jej sprzedaż wzrosła o 62 proc., a znajomość marki z 10 do 51 proc. Udział w rynku zwiększył się natomiast z 4,8 do 6,6 proc. Wszystkie działania reklamowe kosztowały Hoop ok. 10 mln zł.

Ale można też przestrzelić. Zdaniem ekspertów z ZenithOptimedia Group przykładami źle dobranych gwiazd był właśnie Jean Reno w reklamie EB (bo aktor nie pasował do piwa) czy wokalistka Fergie w kosmetykach Avon (bo piosenkarka ma wizerunek zbyt szalonej i niegrzecznej).

Takich przypadków jest jednak niewiele, można więc spodziewać się dalszej ekspansji celebrytów w reklamach. Nikt nie potrafi tak skutecznie sprzedawać jak oni. – Natłok reklamowy jest tak duży, że trudno przebić się z marką. Reklamodawcy widzą, że ci, którzy zatrudnili celebrytę, mogą pochwalić się sukcesami. Coraz więcej firm przychodzi do nas i zanim przedstawimy im pomysł na nową kampanię, mówią wprost: dajcie nam kogoś – opowiada szef jednej z agencji reklamowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj