Dziennik Gazeta Prawana logo

Przejazd autostradą będzie dużo droższy

19 listopada 2010, 12:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Wiosną kierowców czeka nieprzyjemna niespodzianka. Zarządca jednej z autostrad rozważa wprowadzenie podwyżek za przejazd odcinkiem. Władze spółki tłumaczą, że utrzymanie drogi kosztuje więcej, niż przewidywano.

 Spółka zarządzająca odcinkiem autostrady A4 Kraków-Katowice rozważa zasadność podwyżki opłat za przejazd, ale jak dotąd nie złożyła formalnego wniosku w tej sprawie. Przedstawiciele spółki deklarują, że ewentualna podwyżka raczej nie nastąpi przed wiosną.Informację o planowanej podwyżce z obecnych 16 zł za cały odcinek do nawet 20 zł podało w piątek radio RMF FM.

Rzecznik zarządzającej drogą spółki Stalexport Autostrada Małopolska (SAM), Rafał Czechowski, potwierdził, że dyskutowane są propozycje wzrostu opłat, ale - jak zaznaczył - ma to charakter analiz, a nie formalnego wniosku do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

"Nie złożyliśmy wniosku o podwyżkę opłaty za przejazd. Analizujemy natomiast sytuację pod kątem przesłanek, uzasadniających wzrost opłat. Dopiero efektem tej analizy i konsultacji może być decyzja dotycząca ewentualnej podwyżki" - powiedział rzecznik.

Jego zdaniem, za podwyżką może przemawiać m.in. fakt, że spółka SAM wydała na inwestycje na autostradzie ok. 600 mln zł więcej niż zakładano, a w związku z rosnącym ruchem samochodów inwestycje muszą być jeszcze większe. Obecnie z drogi korzysta średnio ok. 28 tys. aut na dobę, ponad tysiąc więcej niż przed rokiem.

Czechowski podkreślił, że wnioskując o podwyżkę (ostatnią, z 13 na 16 zł wprowadzono w grudniu zeszłego roku), firma nigdy nie wnosiła o najwyższy możliwy wzrost, wynikający z umowy koncesyjnej. Byłoby to znacznie powyżej 20 zł za przejazd całym odcinkiem. "Zawsze staramy się wyważyć przesłanki ekonomiczne i społeczne, by zapewnić maksymalną dostępność autostrady dla kierowców" - powiedział rzecznik.

Zgodnie z wcześniejszymi doświadczeniami firmy, od chwili złożenia formalnego wniosku o podwyżkę do faktycznego jej wprowadzenia mija zwykle kilka miesięcy. Nawet gdyby formalny wniosek trafił do dyrekcji dróg już niebawem, faktycznie podwyżka nie byłaby wprowadzona przed wiosną przyszłego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj