Dziennik Gazeta Prawana logo

Państwo znów dopłaca do stoczni

13 października 2010, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dziwne zamieszanie wokół polskich stoczni trwa. Zakłady zamykano, by do nich nie dopłacać. Teraz jednak państwo rozdaje kredyty firmom, byle tylko wznowiły produkcję statków.

Stocznię Gdynia zamknięto, bo państwo musiało dopłacać do budowanych w niej statków. Dziś państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu pożycza dziesiątki milionów złotych, by wznowić tam produkcję statków - pisze "Gazeta Wyborcza".Jeszcze w ubiegłym roku na suchy dok nie było chętnych za 100 mln zł. A teraz spółka Christ wylicytowała 175 mln, deklasując tym samym ukraińską Patię.

Okazuje się, że polski inwestor otrzymał aż 150 mln pożyczki od Agencji Rozwoju Przemysłu. Ten fakt może nie przypaść do gustu Komisji Europejskiej, ponieważ żaden bank komercyjny nie chciał angażować się w to przedsięwzięcie, a ARP utrzymuje, że kredyt został udzielony na rynkowych zasadach. Agencja już wcześniej, w podobny sposób przekazywała swoje środki na Stocznię Gdyńską - informuje "Gazeta Wyborcza".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj