Dziennik Gazeta Prawana logo

Walka o gaz. Polacy wezwani do Moskwy

22 września 2010, 12:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koniec wojny. Gazprom odkręcił kurek
Koniec wojny. Gazprom odkręcił kurek/Inne
Trwa walka z czasem. Do końca października rząd musi bowiem podpisać z Rosją umowna dostarczenie gazu. Inaczej trzeba będzie zakręcić kurek firmom. Tymczasem Rosjanie zmieniają zasady gry. Negocjacje zamiast w Warszawie odbędą się bowiem w Moskwie.

Rozmowy z Rosją w sprawie umowy gazowej mają się odbyć w czwartek i piątek w Moskwie - poinformowała PAP w środę szefowa biura prasowego Ministerstwa Gospodarki Agnieszka Gapys. Resort gospodarki początkowo informował, że rozmowy odbędą się w piątek w Warszawie, w siedzibie resortu gospodarki. Jednak ze względu na zmiany w kalendarzu strony rosyjskiej związane z zagraniczną delegacją prezydenta Rosji, spotkanie to odbędzie się w najbliższy czwartek i piątek w Moskwie.

Stronę polską reprezentować będą m.in. wiceministrowie gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska i Marcin Korolec, wiceminister skarbu państwa Mikołaj Budzanowski, dyrektor Departamentu Ropy i Gazu MG Maciej Kaliski oraz prezes PGNiG Michał Szubski - poinformowali przedstawiciele resortu.

Ostatnie spotkanie odbyło się w pod koniec ubiegłego tygodnia w Moskwie. Na początku września wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak w Brukseli rozmawiał o umowie z komisarzem ds. energii Guentherem Oettingerem. Spotkanie dotyczyło wątpliwości KE do polskiej umowy gazowej z Rosją, w tym zasad ustalania taryfy za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę i zarządzania gazociągiem, który go transportuje.

Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dotyczący zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku. Jego projekt sporządzono po tym, gdy na początku ub.r. surowiec przestał do Polski dostarczać rosyjsko-ukraiński pośrednik RosUkrEnergo.

Niedawno Pawlak mówił, że sobotnie spotkanie z Rosjanami nie musi być ostatnim w sprawie kontraktu. "Jeżeli chodzi o kontrakt gazowy, ta umowa, która została po raz pierwszy zawarta w 1993 r., była kilka razy zmieniana i modyfikowana. Na bazie tej umowy obniżono nawet dostawy poniżej zapotrzebowania polskiego rynku i z tego powodu są cały czas kłopoty" - powiedział.

Tymczasem w piątek rzeczniczka komisarza Oettingera ostrzegła, że od połowy października możliwe są niedobory w dostawach gazu do Polski. Zdaniem KE ten scenariusz grozi Polsce, jeśli nie zostanie podpisana nowa umowa na dostawy z Rosji. Marlene Holzner dodała, że "nie chodzi o zimę, tylko o okres od połowy października do grudnia, o pewne godziny szczytowego zapotrzebowania".

Szef PGNiG Michał Szubski zapowiedział w poniedziałek, że pierwsze ograniczenia dostaw gazu dla odbiorców przemysłowych mogą wystąpić na przełomie października i listopada. Zapewnił, że ewentualne ograniczenia nie dotkną klientów indywidualnych i sektora komunalnego. Powiedział, że z optymizmem przyjmuje informację, że polsko-rosyjskie rozmowy na temat dostaw gazu odbywają się w dobrym klimacie i będą kontynuowane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj