Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy uratowali złotego. Na moment

25 sierpnia 2010, 11:51
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Coraz gorsze dane z Irlandii sprawiły, że giełdy i nasza waluta poszły w dół. Złoty, co prawda, ożywił się po świetnych wynikach indeksu nastroju dla biznesu (IFO), ale to tylko chwilowe umocnienie. Według Marka Rogalskiego, analityka DM BOŚ, euro znów będzie powyżej czterech złotych.

Wtorkowy wieczór ponownie pokazał, jak duży wpływ na zachowanie się EUR/USD mają czynniki giełdowe. Wystarczyło, że silna wyprzedaż na Wall Street po dość słabych danych o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA (spadek w lipcu aż o 27,2 proc. m/m) została na chwilę powstrzymana, kurs EUR/USD dość szybko odbił się w górę z okolic 1,2588, czyli bliskich wskazywanemu kilka dni temu celowi na 1,26. W szybkiej zwyżce w górę (odbicie sięgnęło okolic 1,2718) przeszkodził komunikat agencji S&P, która obniżyła rating dla Irlandii, uzasadniając to zbyt dużymi kosztami wsparcia dla tamtejszego sektora bankowego przez rząd.

To na powrót wzbudziło obawy o kondycję całego sektora w Eurolandzie i notowania EUR/USD szybko wróciły do 1,2616. Niemniej rejon 1,26 nie został naruszony, co de facto jest dobrym sygnałem dla strony popytowej (więcej w analizie technicznej). Dodatkowo zwyżkę EUR/USD powinny wspierać dzisiaj dobre informacje z Niemiec. Indeks IFO nastrojów dla biznesu wzrósł w sierpniu do 106,7 pkt., co pokazuje, że perspektywy dla największej gospodarki Eurolandu pozostają dobre. To powinno zniwelować negatywny wpływ wczorajszej decyzji S&P. W kolejnych godzinach kluczowe będą dane z USA – o godz. 14:30 zamówienia na dobra trwałego użytku w lipcu i o godz. 16:00 sprzedaż nowych domów w tym samym okresie. Wstępne prognozy nie są złe, co pozwala zakładać utrzymanie dobrych nastrojów do końca dnia.

Złoty nie zareagował wczoraj na komunikat Rady Polityki Pieniężnej. Zresztą niewiele on wniósł – nadal można zakładać, iż RPP będzie rozważać możliwość podwyższenia stóp procentowych na jesieni, zwłaszcza, jeżeli w najbliższym okresie zobaczymy odbicie wskaźnika inflacji. Prof. Marek Belka skrytykował też rząd za pewną opieszałość w kwestii kluczowych reform finansów publicznych. Niemniej złoty ma się w ostatnich godzinach całkiem dobrze – po części jest to wynik odreagowania EUR/USD z okolic 1,26, ale i też wynik oczekiwań na kluczowe dane z Niemiec, jakie zostały podane dzisiaj o godz. 10:00. Dobry odczyt wspiera koncepcję, iż polski PKB przekroczy w tym roku poziom 3 proc. O godz. 10:13 za euro płacono 3,9880 zł, a dolar był wart 3,14 zł.

EUR/PLN: Wczoraj rynek uderzył w opór na 4,02, którego nieznacznie naruszył (ten scenariusz był zakładany w raporcie tygodniowym). Jednak późniejszy szybki powrót w dół sugeruje, iż w najbliższych dniach możemy zobaczyć próbę umocnienia złotego. Celem dla ruchu będą okolice 3,9750, które wyznaczane są na podstawie wsparć z pierwszej dekady sierpnia. Wskaźniki przestrzegają jednak przed nadmiernym optymizmem wokół naszej waluty. W kolejnych dniach możliwy jest tym samym powrót w okolice 4,02.

USD/PLN: Wczorajszy szczyt to 3,1958, więc tym samym można uznać koncepcję wzrostu w rejon 3,20 za zrealizowaną. Szybki powrót poniżej ważnego poziomu 3,15 sugeruje, iż w najbliższych dniach na dolarze utrzyma się duża zmienność notowań. Niemniej silna strefa wsparcia rozciąga się już pomiędzy 3,12-3,1350 i tym samym na zejście do 3,10 raczej nie należy liczyć (chyba, że EUR/USD wzrośnie powyżej 1,28). Dzienne wskaźniki sugerują raczej, iż w kolejnych dniach powinniśmy wracać w stronę 3,20.

EUR/USD: Odbicie od wsparć na 1,26 jest realizowane, ale mocny opór to już okolice 1,2730 (minimum z 16 sierpnia). Nie można wykluczyć, jego nieznacznego naruszenia, ale na bardzo krótko. Dzienne wskaźniki sugerują, że w perspektywie kolejnych dni trend spadkowy powinien być kontynuowany. Tym samym EUR/USD powinien zakończyć dzisiejszy dzień poniżej 1,2730, a do skutecznego ataku na wczorajsze minimum (1,2588) powinno dojść najpóźniej w przyszłym tygodniu.

GBP/USD: Trend spadkowy na dziennym wykresie jest widoczny na tyle, aby określić dzisiejsze odbicie jako zwykłą korektę. Mocnym oporem jest rejon 1,55 i raczej nie powinien zostać naruszony. Z kolei zejście poniżej 1,5370 będzie sygnałem do kontynuacji zniżek. Zresztą taki scenariusz potwierdzają dzienne wskaźniki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj