Zdaniem analityków Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC), w tym roku polska gospodarka urośnie o 3,6 proc., w przyszłym o 5,9 proc., zaś w 2012 roku o 6,5 proc. W 2013 roku należy spodziewać się osłabienia tempa wzrostu PKB do 4,0 proc.

Reklama

"Przyjmuje się, że do końca 2012 roku koniunktura gospodarcza na świecie i w Polsce będzie w fazie wzrostowej. Około 2013 roku można oczekiwać pojawienia się górnego punktu zwrotnego koniunktury. W związku z tym w 2013 roku zakładamy osłabienie tempa wzrostu gospodarczego. W nadchodzących kwartałach i latach motorami wzrostu gospodarczego w Polsce będą popyt krajowy, popyt zagraniczny i inwestycje" - napisano w komentarzu do prognoz.

"W wyniku prognozowania przez nas szybszego wzrostu PKB w nadchodzących latach oraz wyższej inflacji niż przyjął rząd w wieloletnim planie finansowym prognozowane napięcia budżetowe związane z możliwością przekroczenia konstytucyjnego pułapu 55 proc. długu publicznego do PKB są słabsze niż w prognozach rządowych" - dodano.

Rząd w przyjętym na początku sierpnia Wieloletnim Planie Finansowym Państwa zakłada, że PKB w 2010 roku wzrośnie o 3,0 proc., w 2011 o 3,5 proc. zaś w 2012 roku o 4,8 proc. Średnioroczny wzrost cen wyniesie odpowiednio 2,0 proc., 2,3 proc. oraz 2,5 proc.