Środowa sesja była kolejną udaną dla polskiej waluty. Złoty umocnił się zarówno wobec euro, jak i dolara. "Jesteśmy troszkę mocniej zarówno w porównaniu z wczorajszym zamknięciem, jak i dzisiejszym otwarciem rynku. Generalnie od kilku dni złoty już się umacnia" - podsumował środową sesję na rynku walutowym Tomasz Niemiec, diler walutowy z Banku Millennium.

Reklama

"Na rynku są oczekiwania na podwyżki stóp procentowych i to będzie grało teraz rolę. Nie ma już tej histerii i gwałtownych ruchów wywołanych kryzysem greckim" - dodał. Diler podkreśla także, że "rośnie apetyt na ryzyko", czego beneficjentem jest zyskująca polska waluta. "W tej chwili wydaje się, że będziemy szli w kierunku 3,90-3,88, ale niekoniecznie w perspektywie tego tygodnia, będzie to raczej spokojne, niegwałtowne umocnienie" - uważa Niemiec.

Zdaniem dilera dane GUS o produkcji przemysłowej były dla złotego neutralne. "Złoty umacniał się po tych danych, mimo że były gorsze od oczekiwań. To pokazuje, że sentyment bierze się z innych miejsc" - powiedział. Produkcja przemysłowa w lipcu wzrosła o 10,3 proc. rdr, po wzroście o 14,3 proc. rdr w czerwcu 2010, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 6,1 proc.

Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo wzrosła w lipcu rdr o 11,3 proc., a mdm spadła o 0,3 proc. Ekonomiści ankietowani przez PAP prognozowali, że produkcja przemysłowa w lipcu, w ujęciu dwunastomiesięcznym, wzrosła o 12,0 proc., natomiast w porównaniu z czerwcem 2010 roku spadła o 4,3 proc. Rynek długu zyskiwał w środę przed publikacją danych o produkcji. Po krajowych danych ceny zostały utrzymane i rynek zachowuje się stabilnie. Zdaniem dilerów w najbliższych dniach można się spodziewać korekty związanej z realizacją zysków.

"Papiery były kupowane od rana, przed danymi, po nich mamy spokój" - powiedział PAP Maciej Gałuszka, diler obligacji z Kredyt Banku. "W ostatnich dniach mieliśmy bardzo duży ruch na długu, dlatego spodziewam się wkrótce jakiejś korekty albo przynajmniej stabilizacji. Od przyszłego tygodnia możemy znów zyskiwać" - dodał. Zdaniem dilera inwestorzy patrzą głównie na rynki bazowe. "Myślę, że kluczową rolę nadal będzie odgrywał globalny sentyment, będą uważnie obserwowane rynki akcji i waluty" - podkreśla Gałuszka.