Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie zasmakowali w koniaku

5 listopada 2007, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ten rok jest najpomyślniejszym dla producentów koniaku w całej historii produkcji tego trunku we Francji. I choć nadal najwięcej koniaku eksportuje sie do USA, to gwałtownie rośnie sprzedaż tego trunku do Rosji.

Już ósmy rok z rzędu roczny wzrost sprzedaży koniaku wynosi nie mniej niż 10 proc. Od maja roku 2006 do kwietnia 2007 roku sprzedano 157 mln butelek. Przy czym największym popytem cieszą się najszlachetniejsze i najdroższe koniaki.

Chociaż najwięcej koniaku nadal kupują Amerykanie, dokąd w ciągu roku wysłano 51,4 mln butelek, najintensywniej rośnie sprzedaż do Rosji. Takie dane podała BNIC, instytucja grupująca około 6 tysięcy producentów koniaku i
300 handlowców, która broni ich interesów, czuwa nad jakością napoju i rozwojem tej gałęzi produkcji.

W ciągu siedmiu lat zakupy koniaku przez kompanie rosyjskie wzrosły siedmiokrotnie. W roku 2006 do Rosji sprzedano 4,7 mln butelek, dzięki czemu kraj ten zajął szóste miejsce wśród krajów importujących koniak.

Francuzi eksportują 95 procent produkowanego nad Sekwaną koniaku. Sprzedaż tego napoju to drugie pod względem wartości źródło podatków Francji po artykułach luksusowych, jak stroje czy wyroby perfumeryjne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj