Ustawa spółdzielcza zakłada wypłatę odszkodowań tylko tym, którzy przekształcili swoje mieszkania na własnościowe po 23 kwietnia 2001 roku. Na szczęście jest szansa na zwrot nadpłaconej kwoty także tym, którzy kupili je wcześniej. Sprawa nie jest błaha, dotyczy aż 800 tysięcy spółdzielców. Bo jak się szacuje, właśnie tyle osób wykupiło swoje mieszkania w latach 90. Za swoje lokale płacili nie mniej niż kilka tysięcy złotych.

Tymczasem gdyby poczekali do dziś, mogliby je wykupić dosłownie za grosze. Nie wszystko jednak stracone. "Nie może być lepszych i gorszych spółdzielców! Tym ludziom należą się odszkodowania" - mówi "Faktowi" poseł Grzegorz Tobiszowski z PiS.

"Wszyscy spółdzielcy, którzy nadpłacili za przekształcenie mieszkań, powinni otrzymać rekompensaty. Muszą jednak powalczyć o swoje. My zaś zamierzamy złożyć skargę konstytucyjną na wcześniejsze, wadliwe przepisy" - dopowiada poseł Lidia Staroń z PO.

A co mają zrobić lokatorzy? Muszą w spółdzielni złożyć projekt uchwały w sprawie wypłaty rekompensat. Musi się pod nim podpisać 10 mieszkańców. Potem trzeba poczekać na walne zgromadzenie spółdzielców lub też złożyć wniosek o jego zwołanie i zabiegać o to, by uchwała została przegłosowana.

I warto o to zawalczyć. Bo dzięki temu lokatorzy, którzy wykupili już mieszkania, odzyskają cześć wpłaconych pieniędzy. Co prawda nie dostaną gotówki do ręki, ale zostaną nawet na kilka lat zwolnieni z opłat na fundusz remontowy. A to oszczędność nawet do 100 zł miesięcznie - zachęca "Fakt".