Twardy orzech do zgryzienia ma minister finansów Zyta Gilowska. Polska musi zdążyć z wybudowaniem dróg na Euro 2012, a potrzeba na to więcej pieniędzy niż przewidywano. Gilowskiej zabraknie 70 miliardów złotych.
A jeśli pieniądze się nie znajdą, to kibice mogą zapomnieć, że na Euro 2012 pojadą nowymi, szybkimi i pięknymi drogami ekspresowymi oraz autostradami. Skąd wziąć brakujące 70 miliardów złotych?
Pieniądze mogłyby pochodzić m.in. z akcyzy paliwowej oraz rezerwy celowej - pisze "Puls Biznesu". Czy tak się stanie? Nie wiadomo. Bo Ministerstwo Transportu nabrało wody w usta i nic na ten temat nie mówi. Ale podobno plan finansowania budowy dróg już jest.
Wiadomo natomiast, co w sprawie budowy dróg na Euro 2012 robi Ministerstwo Finansów. "Trwają prace nad projektami uchwał w sprawie wieloletniego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2007-2015" - mówi gazecie Zofia Ogińska, zastępca dyrektora biura ministra finansów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl