Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie twierdzą, że trujemy ich jabłkami

13 października 2007, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polskie jabłka, mimo zakazu, wciąż trafiają do Rosji. Mają być sprzedawane na Wschód przez inne kraje UE, które je kupują od Polaków. Rosjanie podobno zatrzymali aż 19 ton trujących owoców.

Rosjanie słyną z tego, że wymyślają coraz głupsze powody, dla których nie należy znosić embarga nałożonego półtora roku temu na nasze mięso, warzywa i owoce. Teraz zarzucają nam, że cichaczem sprzedajemy im nasze jabłka. A dzieje się to tak: owoce kupują od nas inne kraje Unii, a potem przewożą do Rosji. A to poważne przestępstwo, bo - jak twierdzą ich służby weterynaryjne i fitosanitarne - nasze produkty mogą zagrażać zdrowiu, a nawet życiu ludzi.

Jaki jest na to dowód? Rosjanie ujawniają tylko, że w ostatnich miesiącach ich służby zapobiegły wwiezieniu do 19 ton polskich jabłek skażonych pestycydami, czyli środkami ochrony roślin. Szczegółów, jak zwykle, nie podał żadnych. Może boi się, że udowodnimy, jak w przypadku mięsa, że te zarzuty są bezpodstawne.

Jedno jest pewne - nie ma co liczyć na to, że Rosjanie nagle zniosą nam embargo na żywność. Przeciwnie - będziemy raczej musieli pogodzić się z tym, że jeszcze co najmniej przez długie miesiące nie będziemy mogli eksportować na Wschód wielu towarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj