Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraina nie chce naszych jabłek

13 października 2007, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najpierw zablokowali nam eksport mięsa, podwyższając na nie cło. Teraz to samo robią z handlem jabłkami, każąc płacić dodatkowo 2 zł za każdy eksportowany kilogram. Sadownicy są załamani, ale my powinniśmy się cieszyć, bo dzięki temu jabłka w Polsce stanieją.

To, że nasze jabłka uznawane są za jedne z najlepszych na świecie, wiedzą wszyscy. Pyszne, soczyste, aromatyczne. Zajada się nimi Europa, ale Ukraińcy ich nie chcą. Od 1 kwietnia wprowadzili zaporowe cła na te owoce, sięgające 0,5 euro za kilogram. Przez to jabłka będą tam tak drogie, że eksport stanie się nieopłacalny, bo nikt ich po prostu nie kupi.

Tymczasem w magazynach sadowników zalega jeszcze, jak podaje "Pierwszy Portal Rolny", około 30 procent zbiorów. Ukrócenie eksportu na Wschód, gdzie większość naszych jabłek była dotąd sprzedawana, spowoduje ogromne straty.

Możliwość jest jedna - trzeba czym prędzej wyprzedać zapasy. Skuteczny sposób jest tylko jeden: obniżyć ceny. Już w najbliższych tygodniach możemy się spodziewać, że w sklepach i na bazarkach pojawią się o wiele tańsze owoce niż te, które kupowaliśmy jeszcze w marcu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj