Dziennik Gazeta Prawana logo

Za pięć lat dowiemy się, gdzie stanie u nas elektrownia jądrowa

12 października 2007, 16:16
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wiceminister gospodarki Krzysztof Tchórzewski obiecuje, że najdalej za pięć lat będzie wiadomo, gdzie Polska zbuduje elektrownię atomową.

Minister twierdzi, że Polska musi mieć elektrownię jądrową, by zapewnić prąd mieszkańcom całego kraju, a jednocześnie zmniejszyć ilość elektrowni węglowych, które zatruwają środowisko.

Nie wiadomo jeszcze, gdzie będzie elektrownia. Pewne jest jedno - będą protesty. Dlatego, według ministerstwa, trzeba jasno przekonać Polaków, że nowoczesne elektrownie nie mają nic wspólnego ze starymi sowieckimi wynalazkami, jak ten w Czarnobylu. I że są całkowicie bezpieczne.

Choć będzie to droga inwestycja, elektrownię zbuduje państwo. Dopiero po kilku latach można będzie ją częściowo sprywatyzować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj