Dziennik Gazeta Prawana logo

Skrzypek osłabia złotówkę

12 października 2007, 14:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Od kiedy wiadomo, że prezydenckim kandydatem na szefa Narodowego Banku Polskiego jest Sławomir Skrzypek, wartość złotówki spada na łeb na szyję. Sytuację pogarszają mnożące się wątpliwości co do kompetencji ekonomisty. Ceny dolara, euro i franka wciąż pną się w górę.

Po południu euro było już o ponad trzy grosze droższe niż rano i pięć groszy niż wczoraj. Podrożał też dolar, za którego trzeba teraz płacić 2,9595 zł, czyli o aż pięć groszy więcej niż dzień wcześniej.

I zanosi się na dalszy spadek wartości złotówki. Analitycy są zgodni: to wszystko reakcja na ogłoszenie przez prezydenta nazwiska kandydata na szefa NBP. "Ewidentnie jest to polityczna nominacja. Taki trend potrwa przynajmniej do jutra" - uważa Andrzej Bowtruczuk z BRE Banku.

Nic dziwnego, że inwestorzy są wystraszeni. Wystarczy przeczytać tylko kilka opinii na temat kandydatury Skrzypka. Najczęściej pojawia się argument, że pełniący obowiązki prezesa PKO BP zwyczajnie nie ma przygotowania do szefowania NBP. Zdaniem Janusza Jankowiaka, Sławomir Skrzypek nie będzie w stanie dogadać się z członkami Rady Polityki Pieniężnej i analitykami banku centralnego. A to właśnie to gremium wspólnie decyduje o obniżaniu i podwyższaniu stóp procentowych. Te decyzje z kolei natychmiast odbijają się na giełdzie.

Profesor Leszek Zienkowski z Polskiej Akademii Nauk jest zdumiony, że Sławomir Skrzypek w ogóle podejmuje się tej roli. "Przede wszystkim dziwi mnie odwaga tego kandydata, że akceptuje tę propozycję" - komentuje ekspert. "Nie wiem, jak będzie się czuł w szacownym gronie prezesów innych banków centralnych w Europie i jak będzie sobie radził" - dodaje Leszek Zienkowski.

To i tak spokojna reakcja - uważa natomiast Katarzyna Zajdel-Kurowska, główna ekonomistka Citibanku Handlowego. Prawdziwej burzy można się spodziewać, gdy Skrzypek zacznie podejmować pierwsze decyzje na stanowisku szefa NBP. Bo tak naprawdę nikt nie wie, co prezydencki kandydat sądzi np. na temat wejścia Polski do strefy euro czy kontynuacji polityki Leszka Balcerowicza.

Sam dotychczasowy szef NBP nie chce się wypowiadać na temat swego ewentualnego następcy, czym też podgrzewa atmosferę. Gorąco może być także w przyszłą środę, kiedy Sejm będzie głosował nad kandydaturą Sławomira Skrzypka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj