Dziennik Gazeta Prawana logo

Liniom lotniczym przeszkadza krzyżyk na szyi

12 października 2007, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To już szczyt! Władze linii lotniczych British Airways zabroniły jednej ze swoich pracownic noszenia krzyżyka na szyi. Kobieta nie może zrozumieć tej decyzji. Tym bardziej że szefom firmy nie przeszkadza, że jej koleżanki noszą w pracy turbany i chusty.

Okazuje się, że tolerancja religijna to pojęcie obce kierownictwu brytyjskich linii lotniczych. Bo dlaczego jednym pozwalają na manifestowanie swego wyznania, a innym zabraniają? 55-letnia Nadia Eweida pracuje przy odprawie podróżnych. Lubiła nosić malutki krzyżyk na łańcuszku zawieszonym na szyi. Ale teraz już nie może. Bo jej firma mówi, że krzyżyk to biżuteria. A ta - w myśl przepisów - powinna być schowana.

Ciekawe, dlaczego British Airways nie każe zdjąć muzułmankom chust z głów albo sikhom odwiązywać turbanów? Tu firma wykazuje się zmysłem praktycznym i odpowiada, że turbanu nie da się schować pod ubraniem. A krzyżyk się da i dlatego nie powinno go być widać. Może gdyby Nadia Eweida nosiła na szyi krzyż wielkości małego samolotu, British Airways nawet by nie pomyślało, żeby się jej czepiać?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj