Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent zabrania pracować w upał

12 października 2007, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tylko pozazdrościć. Od dziś Turkmenom nie wolno pracować, gdy temperatura na zewnątrz osiągnie 45 stopni C. Specjalny przepis wprowadził sam prezydent Turkmenistanu. Nawet władca absolutny czasem myśli rozsądnie. Poddani muszą być zdrowi, żeby wydajnie pracować.
Dzisiaj w Aszchabadzie, stolicy Turkmenistanu (dawnej republice radzieckiej), temperatura przekroczyła 40,5 stopnia C. W cieniu!

Według prognoz, w tym tygodniu będą tam 50-stopniowe upały. "Praca w takich warunkach może negatywnie odbić się na zdrowiu ludzi" - powiedział na posiedzeniu rządu prezydent Turkmenistanu, Saparmurat Nijazow. Wszyscy ministrowie poparli władcę. "Wódz Turkmenów" podpisał specjalne rozporządzenie o przerwaniu pracy.

Nijazow rządzi Turkmenistanem od roku 1985. Otacza go kult jednostki, podobny do tego, jakim czczono Stalina. Nijazow kazał się tytułować Turkmenbaszą, co oznacza "Wódz Turkmenów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj