Koniec ciepłych posadek w administracji! Będą zwolnienia i cięcia pensji. Wiceminister Zyta Gilowska wzięła się wreszcie za nierobów za biurkami. Ale biurokraci tak łatwo się nie poddadzą!
Niemiła niespodzianka czekała dziś naszych urzędników. Gdy przyszli do pracy, usłyszeli przykrą informację: minister finansów wprowadza wreszcie program "Tanie
państwo"!
Zyta Gilowska właśnie zażądała obniżenia wynagrodzeń o 10%. Takie pismo już leży na biurkach wojewodów. Cięcia mają dotyczyć około 170 tys. osób. Na pierwszy ogień pójdą pracownicy ministerstw, urzędów wojewódzkich i ulubionej przez Polaków... skarbówki.
Wojewodowie nie będą ciąć jak leci, ale wyrzucać tylko niepotrzebnych i leniwych. Gilowska liczy, że wojewodowie wyrzucą co dziesiątego zatrudnionego urzędasa.
Jest nas za mało! - płaczą tymczasem biurokraci. Najbliższe dni to być może najlepszy moment na załatwienie pilnych spraw. Zanim urzędnicy wyjdą z szoku, będą się bardziej starać, bo który z nich będzie chciał się wystawić na odstrzał?
Zyta Gilowska właśnie zażądała obniżenia wynagrodzeń o 10%. Takie pismo już leży na biurkach wojewodów. Cięcia mają dotyczyć około 170 tys. osób. Na pierwszy ogień pójdą pracownicy ministerstw, urzędów wojewódzkich i ulubionej przez Polaków... skarbówki.
Wojewodowie nie będą ciąć jak leci, ale wyrzucać tylko niepotrzebnych i leniwych. Gilowska liczy, że wojewodowie wyrzucą co dziesiątego zatrudnionego urzędasa.
Jest nas za mało! - płaczą tymczasem biurokraci. Najbliższe dni to być może najlepszy moment na załatwienie pilnych spraw. Zanim urzędnicy wyjdą z szoku, będą się bardziej starać, bo który z nich będzie chciał się wystawić na odstrzał?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz