Drogowcy się cieszą, bo kryzys na Zachodzie zmusza firmy budowlane do ostrej walki cenowej. A to oznacza, że stawki za budowę polskich dróg spadają i to ostro. Eksperci jednak ostrzegają, że wojna cenowa może się skończyc tym, że nowe polskie szosy będą robione z tanich i kiepskich materiałów, a do tego fatalnie wykończone.
Na dostosowanie Trasy Armii Krajowej w Warszawie do standardów drogi ekspresowej S8 mazowiecki Oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w swoim budżecie zarezerwował ponad 1,5 mld zł. W przetargu na wykonawcę prac, które mają ruszyć jeszcze latem, wykonawcy złożyli dziewięć ofert. który wycenił pracę na kwotę niemal dwa razy niższą – niespełna 870 mln zł. Nawet najdroższa oferta autorstwa Budimeksu-Dromeksu kontrolowanego przez hiszpańskie koncerny była niższa od kosztorysu i opiewała na 1,27 mld zł.
Według ekspertów takie przeceny to efekt kryzysu i ogromnej konkurencji, z jaką jeszcze nie mieliśmy w Polsce do czynienia.
>>>Więcej informacji: Drogi za 50 proc. wyjściowej ceny
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|