Rząd amerykański przejmie 70 procent udziałów w koncernie General Motors po postępowaniu upadłościowym. Amerykanie przeznaczą na ten cel 50 miliardów dolarów. Bo, według Obamy nacjonalizacja to jedyna szansa na szybkie bankructwo i odbudowę firmy.
General Motors ma 27 miliardów dolarów długów. W zamian za ich umorzenie zaproponował swoim wierzycielom 10 procent udziałów w koncernie. Jednak odrzucili oni tę propozycję. Dlatego, rzad chce przejąć kontrolę nad firmą, gwarantując środkami z budżetu długi GM. To z kolei ma pomóc koncernowi możliwie szybko i bezboleśnie ogłosić bankructwo.
>>> Nawet Hindusi nie chcą najtańszego auta
Wcześniej rząd amerykański udzielił już koncernowi pomocy w kwocie prawie 20 miliardów dolarów i wygląda na to, że bez kolejnych 50 miliardów się nie obędzie. Losy producenta samochodów rozstrzygną się ostatecznie w poniedziałek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|