"Tylko niewielka część spośród 20 milionów turystów, którzy w 2012 przyjedzie do Polski to będą kibice, czyli osoby, które przyjadą do nas właśnie z powodu Euro" - powiedział Money.pl dr Krzysztof Łopaciński dyrektor Instytutu Turystyki." , najprawdopodobniej będzie to 50 tys." - dodał.
>>>W których miastach Euro? Dziś wyrok UEFA
Wszystko zależy od tego, kto zakwalfikuje się do finałów mistrzostw Europy. Jeżeli , możemy się spodziewać dużego napływu kibiców. Inaczej będzie w wypdaku, gdy lepiej sobie będą radzić drużyny krajów o małej liczbie mieszkańców.
"Analizując wcześniejsze mistrzostwa, czy olimpiady można zaobserwować wręcz spadek liczby turystów odwiedzający kraj - gospodarza imprezy. Turyści wstrzymali się od przyjazdów bojąc się tłumów i wyższych cen" - argumentuje dr Łopaciński.
Polski nie będzie jednak ten efekt dotyczył. "Nie jesteśmy, podobnie jak Grecja czy Hiszpania mekką turystów. Dla nas organizacja Euro, " - dodaje Łopaciński.