Dziennik Gazeta Prawana logo

Za szybką pożyczkę zapłacisz krocie

8 maja 2009, 11:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W czasach kryzysu, gdy coraz trudniej uzyskać kredyt w banku, wielu Polaków decyduje się skorzystać z ofert firm pożyczkowych. Zachęca do tego wszechobecna reklama, która obiecuje szybkie pieniędze. Wystarczy jeden telefon, a przedstawiciel handlowy zjawi się w domu klienta. Niestety, pożyczkobiorca słono za to zapłaci. Odsetki wyniosą tyle, co kwota kredytu.

Zgodnie z obowiązującą ustawą antylichwiarską, maksymalne oprocentowanie pożyczki wynosi obecnie 21 proc. w skali roku. Tymczasem firmy pożyczkowe, zwane także parabankami, znalazły sprytny sposób na obejście tej regulacji. Regułą stało się, że . Tymczasem wizyta przedstawiciela w domu klienta jest dla pożyczkobiorcy bardzo kosztowna. Roczne oprocentowanie pożyczki może przekroczyć nawet 100 proc. - podaje "Gazeta Prawna". - wylicza Tomasz Trabuć. "Jeśli średnio w ciągu roku nasz przedstawiciel musi 52 razy pójść po ratę, to za jedną wizytę dostaje on ok. 9 złotych" - dodaje.

>>> Zapomnij o kredycie w 15 minut

Mimo wysokich kosztów pożyczki udzielanej przez parabanki, Polacy korzystają z ich oferty. jest niska, w sam raz na kupno zmywarki czy wyjazd weekendowy, Powód jest jasny - wielu z nich nie ma obecnie po prostu możliwości uzyskania kredytu w banku. Natomiast firmy pożyczkowe chętnie udzielają kredytu wszystkich, którzy się do nich zwrócą. Nie sprawdzają ich bieżącej sytuacji finansowej w Biurze Informacji Kredytowej, ale za to, że bez jakichkolwiek problemów udzielają pożyczki, naliczają sobie wysokie opłaty. W konsekwencji, klient często nie wie, ile ostatecznie zapłaci.

>>> Polacy żyją na kredyt

Jaki jest mechanizm działania firm pożyczkowych? Niestety, niewiele parabanków informuje rzetelnie potencjalnych klientów o wszystkich kosztach związanych z udzielaną pożyczką. Dzwoniąc na infolinię uzyskamy tylko ogólne informacje, po szczegóły zaś jesteśmy odsyłani do przedstawiciela handlowego, który podczas bezpośredniej rozmowy odpowie na wszystkie pytania. Natomiast bardzo ciężko jest uzyskać kontakt z osobą, która reprezentuje firmę na zewnątrz - pisze "Gazeta Prawna".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj