Zgodnie z obowiązującą ustawą antylichwiarską, maksymalne oprocentowanie pożyczki wynosi obecnie 21 proc. w skali roku. Tymczasem firmy pożyczkowe, zwane także parabankami, znalazły sprytny sposób na obejście tej regulacji. Regułą stało się, że . Tymczasem wizyta przedstawiciela w domu klienta jest dla pożyczkobiorcy bardzo kosztowna. Roczne oprocentowanie pożyczki może przekroczyć nawet 100 proc. - podaje "Gazeta Prawna". - wylicza Tomasz Trabuć. "Jeśli średnio w ciągu roku nasz przedstawiciel musi 52 razy pójść po ratę, to za jedną wizytę dostaje on ok. 9 złotych" - dodaje.
>>> Zapomnij o kredycie w 15 minut
Mimo wysokich kosztów pożyczki udzielanej przez parabanki, Polacy korzystają z ich oferty. jest niska, w sam raz na kupno zmywarki czy wyjazd weekendowy, Powód jest jasny - wielu z nich nie ma obecnie po prostu możliwości uzyskania kredytu w banku. Natomiast firmy pożyczkowe chętnie udzielają kredytu wszystkich, którzy się do nich zwrócą. Nie sprawdzają ich bieżącej sytuacji finansowej w Biurze Informacji Kredytowej, ale za to, że bez jakichkolwiek problemów udzielają pożyczki, naliczają sobie wysokie opłaty. W konsekwencji, klient często nie wie, ile ostatecznie zapłaci.
Jaki jest mechanizm działania firm pożyczkowych? Niestety, niewiele parabanków informuje rzetelnie potencjalnych klientów o wszystkich kosztach związanych z udzielaną pożyczką. Dzwoniąc na infolinię uzyskamy tylko ogólne informacje, po szczegóły zaś jesteśmy odsyłani do przedstawiciela handlowego, który podczas bezpośredniej rozmowy odpowie na wszystkie pytania. Natomiast bardzo ciężko jest uzyskać kontakt z osobą, która reprezentuje firmę na zewnątrz - pisze "Gazeta Prawna".