Projekt na razie jest owiany wielką tajemnicą. Nad nowym samochodzikiem koncernu z Turynu pracują inżynierowie w południowoamerykańskich filiach Fiata - donosi dziennik "Polska". Wiadomo, że autko ma być jeszcze mniejsze od obecnego "malucha" Fiata, czyli modelu 500. I rzecz jasna ma być tanie.

Rocznie z fabryki w Tychach ma wyjeżdżać 100 tysięcy małych aut. To na początek, a potem, jeśli samochód będzie się dobrze sprzedawał, produkcja jeszcze wzrośnie. Fabryka Fiata w Tychach to oczko w głowie szefów koncernu. Ma nową lakiernię, spawalnię i halę montażu. Ostatnio do pracy przyjęto aż tysiąc osób.

Włosi chyba liczą na sentyment Polaków do "malucha". Poprzednik projektowanego w Brazylii samochodu - fiat 126p - zmotoryzował w latach 70. Polskę. Od 1973 roku do 2000 roku, kiedy zakończono produkcję, z taśm zjechało aż 4,5 miliona tych aut.

Jeździliśmy "maluszkami" w cztery osoby nad morze i nawet mieściły się w nim wszystkie bagaże. Nawet jeśli nie w samym samochodzie, to na jego dachu. A kiedy silnik zakaszlał i auto stawało, do jego naprawy wystarczał młotek i śrubokręt.

Czy ten sentyment wystarczy, by następca fiata 126p sprzedawał się jak ciepłe bułeczki? Powinniśmy się o tym przekonać już za dwa lata.