Dziennik Gazeta Prawana logo

Biura podróży żerują na katastrofie

5 maja 2010, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Właściciele biur podróży zacierają ręce, bo Polacy chcą obejrzeć miejsce katastrofy w Smoleńsku. Na wyjazdy zapisują się już całe grupy z zakładów pracy. Prawdziwe żniwa dla biur zaczną się jednak jesienią, gdy do Smoleńska wybiorą się szkoły.

Kilka biur podróży organizuje specjalne wycieczki do Smoleńska na miejsce katastrofy, w której zginął prezydent i wiele ważnych osobistości - informuje "Metro".

Według pracowników biur podróży klienci chcą pospacerować po znanym z telewizji terenie, zobaczyć go na własne oczy. Liczą, że uda im się dotknąć osławionej brzozy, o którą zahaczyło skrzydło polskiego Tu-154. Niestety, to trudny teren, bagienny. Wygodnie chodzić da się tylko po drodze zbudowanej dla ciężkiego sprzętu podnoszącego szczątki samolotu. Część terenu najbliżej miejsca katastrofy jest zamknięta i patrolowana przez służby porządkowe.

Cena wycieczek autokarowych to ok. 800-900 zł plus koszty wiz (rosyjska - ok. 180 zł, białoruska przejazdowa - ok. 80 zł). Trzeba mieć ważny paszport. Na wizy czeka się trzy tygodnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj