Pracownicy Opla buntują się przeciw związkom zawodowym i szefom firmy. Zarząd GM przekonał bowiem szefów związków do zamknięcia fabryki. Uzgodniono już plan odpraw i wszystko było gotowe do wygaszenia produkcji. Jednak pracownicy uznali, że to nie wystarczy, dlatego protestują przeciw decyzji General Motors.
W proteście przeciw planowanemu zamknięciu zakładów Opla w Antwerpii tamtejsi pracownicy porzucili we wtorek pracę. Taśmy produkcyjne stanęły o godz. 6.30 - informuje agencja Belga.
Opel poinformował poprzedniego dnia, że zapadła decyzja o pozbyciu się zakładów w Antwerpii. Kierownictwo i związki zawodowe uzgodniły już plan odpraw i innych świadczeń dla 2560 pracowników, ale ci nie wyrazili jeszcze zgody. Wtorkowym strajkiem chcą zwrócić uwagę na swą niepewną przyszłość.
Opel zapowiada wycofanie się z Antwerpii najpóźniej do końca roku. Jeśli nie znajdzie się nabywca, tamtejszy zakład zostanie zlikwidowany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|