Marzec był trzecim kolejnym miesiącem wzrostu naszego indeksu, który powstał na bazie transakcji dokonanych przez klientów Open Finance i Home Broker. Jednak w styczniu i lutym zmiany były kosmetyczne, a licząc od początku roku wartość indeksu cen mieszkań wzrosła o 1,7 proc., do najwyższego poziomu od września ubiegłego roku. Wartość indeksu jest wyższa niż w marcu 2009 roku o 0,7 proc. Od rekordowo niskiego poziomu w czerwcu 2009 roku indeks wzrósł o 3,1 proc. i jest zarazem o 10,1 proc. poniżej szczytowej wartości zanotowanej w lutym 2008 roku.

Reklama

Marcowa wartość indeksu powstała w oparciu o 2376 transakcji – to wciąż o ok. 17-20 proc. mniej niż w IV kwartale 2009 roku, kiedy notowaliśmy największą ich liczbę. W porównaniu do lutego mediana cen transakcyjnych spadła w czterech miastach, w Krakowie nie zmieniła się, a w pozostałych jedenastu miastach, które bierzemy pod uwagę wzrosła. Wartość indeksu jest wyższa niż w marcu 2009 roku o 0,7 proc., czego odbiciem są także zmiany mediany cen transakcyjnych w ujęciu 12-miesięczym – ceny wzrosły w jedenastu miastach (w tym w Warszawie po raz pierwszy od kiedy gromadzimy porównywalne dane), a spadły w pięciu.

W poprzednim komentarzu do cen transakcyjnych w lutym oczekiwaliśmy ożywienia rynku mieszkaniowego na wiosnę, a marzec zdaje się potwierdzać słuszność tej tezy. Oczekujemy nadal, że z każdym kolejnym miesiącem liczba dokonywanych transakcji będzie stopniowo rosła by osiągnąć w czerwcu rekordowo wysoki poziom. Sprzyjać temu będzie niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych, które może wydawać się atrakcyjne ze względu na rekordowo niskie stopy procentowe i coraz bardziej mgliste perspektywy ich podniesienia.

Bynajmniej, nie oczekujemy jednak powtórki z lat 2007-2008. Raczej kontynuacji podnoszenia się rynku mieszkaniowego po załamaniu z I połowy 2009 roku. Oczekujemy, że rynek mieszkaniowy pozostanie o 15-20 proc. słabszy od swojego rekordowego okresu z lat 2007-2008 pod względem liczby zawieranych transakcji.

Perspektywy cenowe pozostają niepewne. Większa liczba projektów sprzedawanych na wczesnym etapie realizacji (co oznacza niższe ceny za m2) mogłaby zagrodzić drogę wzrostowi medianie cen transakcyjnych, ale marzec nie potwierdził tak budowanych oczekiwań. W dalszym ciągu spodziewamy się stabilizacji mediany cen transakcyjnych w okolicach ich obecnych poziomów.

Reklama