Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podjęła stanowcze kroki i zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy o przyspieszenie kontroli w Dino Polska S.A. Resort przeanalizował dotychczasowe działania spółki i wydał jednoznaczną opinię.
W oficjalnym liście z 11 sierpnia ministerstwo podkreśliło, że pracodawca musi niezwłocznie przystąpić do mediacji. Kierowanie spraw do sądu w celu wykazania, że spór zbiorowy nie istnieje, w żaden sposób nie wstrzymuje procedur. Urzędnicy określili taktykę zarządu jako strategię nakierowaną na obejście przepisów prawa. Resort przypomniał również, że utrudnianie działalności związkowej grozi grzywną, a nawet karą pozbawienia wolności.
Związkowcy szykują strajk
Przedstawiciele zarządu Dino nie zjawili się na żadnym z dotychczas wyznaczonych spotkań mediacyjnych. W efekcie doszło nawet do zmiany mediatora wyznaczonego przez resort. Nowa mediatorka wyznaczyła kolejne terminy rozmów w warszawskiej siedzibie Centrum Partnerstwa Społecznego na 1 i 2 września, wskazując też dodatkowe daty w drugiej połowie sierpnia. Związkowcy postawili sprawę na ostrzu noża: jeśli wrześniowe rokowania znów spełzną na niczym, w sieci ruszy strajk generalny. Związkowcy złożyli już także zawiadomienie do prokuratury w związku z podejrzeniem łamania przepisów o związkach zawodowych.
O co walczą pracownicy Dino?
Lista zarzutów wobec władz sieci jest długa. Jak podaje dlahandlu.pl, Państwowa Inspekcja Pracy odnotowała w spółce już około 1300 naruszeń. Związkowcy wystąpili do Państwowej Inspekcji Pracy o ujawnienie pełnego bilansu kontroli oraz wyciągniętych konsekwencji finansowych. Pracownicy domagają się przede wszystkim:
- zaprzestania używania monitoringu do sztucznego podkręcania wydajności i dyscyplinowania ludzi,
- zapewnienia godnych i odpowiednich warunków pracy w okresie zimowym,
- bezwzględnego przestrzegania Kodeksu pracy oraz ustawy o związkach zawodowych,
- konsultowania ze stroną społeczną procedur zwolnień grupowych i indywidualnych.
Sądowy kontratak Dino. Sąd odrzuca wniosek o zakaz wypowiedzi
Zarząd Dino przeszedł do prawnego kontrataku i pozwał przewodniczącego OPZZ Konfederacja Pracy, Wojciecha Jendrusiaka. Władze spółki zarzucają mu naruszenie dóbr osobistych i żądają 50 tysięcy złotych, oficjalnych przeprosin oraz sądowego zakazu wypowiadania się na temat łamania praw pracowniczych czy mobbingu w sieci.
Wraz z pozwem skierowanym do Sądu Okręgowego w Kaliszu zarząd Dino złożył wniosek o tzw. zabezpieczenie, czyli natychmiastowy, tymczasowy zakaz rozpowszechniania takich informacji. Sąd Okręgowy w Kaliszu rozpatrzył ten wniosek i 6 lipca 2026 roku w całości go odrzucił, dając związkowcom zielone światło do dalszego publicznego nagłaśniania problemów w spółce.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
