Naiwnych nie brakuje - świadczy o tym przypadek Seana Davida Mortona. Człowiek ten naciągał inwestorów, obiecując im, że potrafi dokładnie przewidzieć kurs akcji w ciągu kilku lat. Zarobił na tym aż 6 milionów dolarów. Stanie jednak przed sądem, bo amerykański nadzór giełdowy oskarża go o oszustwo.
Sean David Morton obiecywał inwestorom same sukcesy. Twierdził, że przez ostatnie 14 lat podawał dokłądne daty wzrostów i spadków na amerykańskiej giełdzie. Wszystko to osiągnął, dzięki swoim zdolnościom psychicznym.
Okazało się jednak, że to zwykły oszust. Pieniądze , które wpłacali mu gracze, wpłacił na konta swych fikcyjnych spółek. Nic więc dziwnego, że wreszcie zabrał się za niego nadzór giełdowy. Amerykańscy urzędnicy pozwali go do sądu. Domagają się, by sędzia nakazał zwrócić mu wszystkie pieniądze, skazał go na surową grzywnę i zabronił inwestować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl