Ceny ropy naftowej [22.05.2026]
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 97,70 USD - wyżej o 1,40 proc.
Brent na ICE na VII jest wyceniana po 104,63 USD za baryłkę, w górę o 2,00 proc., ale po spadku w tym tygodniu o ponad 4 proc.
Oświadczenie Iranu budzi niepokój
Oświadczenie Iranu dotyczące uranu wywołało niepokój o dalsze losy negocjacji Waszyngton-Teheran w sprawie zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Najwyższy duchowy i polityczny przywódca Iranu Modżtaba Chamenei nakazał, by wysoko wzbogacony uran pozostał w kraju, a tymczasem losy wysoko wzbogaconego uranu są jednym z głównych punktów spornych między Iranem a USA.
Stany Zjednoczone deklarują, że nie pozwolą Teheranowi na dalszy rozwój programu jądrowego i zbudowanie broni atomowej.
Iran z kolei zapewnia, że jego program nuklearny ma pokojowy charakter, ale zgromadził około 440 kg uranu wzbogaconego do poziomu przekraczającego zastosowania cywilne.
Ta ilość uranu pozwoliłaby na skonstruowanie ponad 10 ładunków jądrowych.
Wysocy rangą urzędnicy Iranu uważają, że wysyłanie uranu za granicę naraziłoby kraj na przyszłe ataki ze strony Stanów Zjednoczonych i Izraela.
Trump gotowy na dalsze ataki na Iran
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w środę, że Stany Zjednoczone są gotowe przeprowadzić dalsze ataki na Teheran, jeśli Iran nie zgodzi się na porozumienie pokojowe. Zasugerował jednak, że Waszyngton może poczekać kilka dni, aby "otrzymać właściwe odpowiedzi".
Sprzeczne oświadczenia USA i Iranu dotyczące kluczowych kwestii pozostawiają na rynkach niejasność - czy obie strony są bliżej porozumienia, czy daleko jeszcze do przełomu i kiedy zostaną w pełni wznowione przepływy nośników energii przez cieśninę Ormuz.
Zapasy ropy wyczerpują się w rekordowym tempie
Analitycy Goldman Sachs Group Inc. wskazują, że wojna na Bliskim Wschodzie i ograniczenie dostaw ropy naftowej i innych produktów spowodowały, że globalne zapasy tych surowców wyczerpują się na świecie w rekordowym tempie.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) sygnalizuje, że jest gotowa do dalszego uwolnienia ropy ze strategicznych zapasów, jeśli zajdzie taka konieczność, po pierwszym uwolnieniu surowca w marcu - było to wówczas ok. 20 proc. strategicznych zapasów.
Takie zapewnienia przekazał dyrektor wykonawczy MAE Fatih Birol.
"Wciąż mamy 80 proc. naszych zapasów ropy" - powiedział Birol w czwartek podczas eventu w Chatham House w Lodnynie.
"To, ile i czy w ogóle uwolnimy ropę z zapasów, będzie zależało od rozwoju sytuacji na rynkach i od decyzji rządów państw członkowskich" - dodał.
Globalne zapasy ropy spadały w marcu i kwietniu w tempie ok. 4 mln baryłek dziennie - podała na początku maja MAE.
"Punkt zwrotny"
Tymczasem największe amerykańskie koncerny naftowe ostrzegają, że światowe rynki ropy naftowej mogą zbliżać się do "punktu zwrotnego", w którym ceny ropy wzrosną jeszcze bardziej, jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta.
"Zapasy ropy, które w ciągu ostatnich 2 miesięcy pomogły złagodzić zwyżkę cen surowca, teraz się kończą" - powiedziała dyrektor finansowa Cevron, Eimear Bonner.
"Pozostało bardzo niewiele bufora" - ostrzegła.
Z kolei dyrektor generalny Exxon - Darren Woods, powiedział, że rynek ropy nie odczuł jeszcze w pełni skutków zakłóceń dostaw tego surowca.
"Jeśli cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, skutki na rynkach ropy mogą być jeszcze dotkliwsze" - wskazał.
Z każdym dniem świat zużywa zapasy ropy
Z każdym dniem, gdy ten szlak wodny pozostaje zamknięty świat zużywa komercyjne zapasy ropy naftowej, rezerwy strategiczne i ropę, która była składowana na statkach załadowanych jeszcze przed rozpoczęciem 28 lutego wojny USA i Izraela z Iranem.
"Wiele zapasów ropy i wolnych mocy produkcyjnych zostało już wyczerpanych" - powiedziała Bonner.
Jak dotąd skutki kryzysu na rynkach ropy najbardziej odczuły kraje azjatyckie, gdzie krajowe rafinerie ograniczają produkcję, a władze zalecają mieszkańcom, aby rzadziej jeździli samochodami i pracowali z domu.
"Kiedy nadejdzie czerwiec-lipiec niektóre kraje uzależnione od importu ropy naftowej zaczną odczuwać dużo poważniejsze niedobory" - powiedział Andy O'Brien, dyrektor finansowy koncernu CococoPhillips.