- Zagrzeb – europejska stolica robotaksówek?
- Trzy firmy, jeden cel – kto odpowiada za co?
- Dlaczego Zagrzeb, a nie Paryż albo Berlin?
- Chiny już to mają – Europa dopiero startuje
- Uber stawia na autonomię – ale nie rezygnuje z kierowców
Zagrzeb – europejska stolica robotaksówek?
Gdyby zapytać o miasto, w którym jako pierwszym w Europie pojawią się komercyjne autonomiczne taksówki, Zagrzeb pewnie nie byłby pierwszym typem. A jednak – to właśnie stolica Chorwacji została wybrana na debiut robotaxi na Starym Kontynencie.
Uber Technologies, chińska firma Pony AI oraz chorwacki operator Verne ogłosiły dziś strategiczne partnerstwo, którego celem jest uruchomienie komercyjnych przewozów autonomicznych. Na ulicach Zagrzebia jeżdżą już testowe pojazdy – model Gen-7 oparty na Arcfox Alpha T5 Robotaxi. Start usługi dla pasażerów ma nastąpić w ciągu najbliższych miesięcy.
Trzy firmy, jeden cel – kto odpowiada za co?
Podział ról w projekcie jest wyraźny. Pony AI dostarcza technologię – system autonomicznej jazdy Virtual Driver, niezależny od konkretnego producenta aut. To firma, która od 2016 roku rozwija rozwiązania do jazdy bez kierowcy i – co istotne – ma za sobą komercyjne wdrożenia w Chinach.
Verne pełni rolę operatora floty. Ta założona w 2019 roku spółka odpowiada za przygotowanie rynku, uzyskanie zezwoleń regulacyjnych w Europie i adaptację pojazdów do lokalnych wymogów. Nazwa firmy nawiązuje do Juliusza Verne'a – twórcy wizji technologii, zanim jeszcze powstały. Nieco patetyczne, ale w kontekście autonomicznych taksówek trudno odmówić trafności.
Uber wchodzi do układu z tym, co ma najcenniejsze – globalną platformą łączącą pasażerów z przejazdami i setkami milionów użytkowników. Robotaksówki w Zagrzebiu będą dostępne bezpośrednio przez aplikację Uber. Amerykański gigant zainwestuje też w Verne jako partner strategiczny.
Dlaczego Zagrzeb, a nie Paryż albo Berlin?
Informacje prasowe o robotaxi tego wprost nie wyjaśniają, ale między wierszami można odczytać logikę tej decyzji. Duże zachodnioeuropejskie stolice oznaczają skomplikowane regulacje, potężny ruch uliczny i silne lobby taksówkarskie. Zagrzeb – miasto liczące ok. miliona mieszkańców – to środowisko łatwiejsze do kontrolowania i testowania usługi na żywym organizmie.
Istotna jest też rola Verne, które od lat rozwija się właśnie w Chorwacji i ma doświadczenie w nawigowaniu po tamtejszych przepisach. Jak powiedział CEO spółki Marko Pejković, partnerstwo ma "spiąć technologię, platformę i operacyjne know-how, zaczynając od Zagrzebia i planując dalszą ekspansję".
Bo Zagrzeb to dopiero początek. Partnerzy deklarują rozwój floty liczącej tysiące robotaksówek w ciągu kilku lat i ekspansję na kolejne europejskie rynki.
Chiny już to mają – Europa dopiero startuje
Europa jest pod tym względem wyraźnie spóźniona. W Chinach autonomiczne taksówki Pony AI jeżdżą komercyjnie w Kantonie i Shenzhen – i, jak podkreśla CEO firmy James Peng, osiągnęły tam próg rentowności. W Stanach Zjednoczonych autonomiczne przejazdy oferuje już Waymo (należące do Alphabet) w kilku amerykańskich miastach. Tymczasem na europejskich ulicach do tej pory nie działała żadna komercyjna usługa tego typu.
"Europa potrzebuje autonomicznych przewozów, które wyjdą poza fazę testów i staną się realną usługą" – przyznaje wprost Pejković.
Pytanie, czy europejskie regulacje pozwolą na tempo rozwoju porównywalne z Azją. Unijne przepisy dotyczące sztucznej inteligencji i bezpieczeństwa drogowego, a także ochrony danych osobowych, są jednymi z najbardziej restrykcyjnych na świecie – i nie wiadomo, czy ambicje trzech partnerów nie zderzą się z biurokratyczną rzeczywistością Brukseli przy próbie skalowania usługi na kolejne kraje.
Uber stawia na autonomię – ale nie rezygnuje z kierowców
Dla Ubera partnerstwo z Pony AI i Verne to element szerszej strategii. CEO firmy Dara Khosrowshahi od lat mówi o przyszłości, w której autonomiczne pojazdy będą współistnieć z tradycyjnymi kierowcami na platformie. Zagrzeb ma być dowodem, że ten model działa również w Europie.
"Tylko silny ekosystem partnerów umożliwi skalowanie autonomicznej mobilności na poziomie globalnym" – powiedział Khosrowshahi, ogłaszając partnerstwo.
Warto jednak zauważyć, że Uber nie buduje własnej technologii autonomicznej jazdy – pozbył się tego działu w 2020 roku. Zamiast tego stawia na integrację rozwiązań zewnętrznych partnerów ze swoją platformą. To podejście mniej ryzykowne, ale uzależniające firmę od dostawców technologii.
Robotaksówki w Europie – kiedy i gdzie po Zagrzebiu?
Konkretnego harmonogramu ekspansji na kolejne europejskie miasta partnerzy na razie nie ujawniają. Mowa jest o "dalszej perspektywie" i "planach rozwoju floty liczącej tysiące robotaksówek w ciągu kilku lat". To dość ogólne deklaracje – ale sam fakt, że pierwsza komercyjna usługa robotaxi w Europie staje się rzeczywistością, jest przełomowy.
Dla branży transportowej i dla milionów europejskich kierowców taksówek to moment, który warto odnotować. Nawet jeśli do pojawienia się autonomicznych pojazdów w Warszawie, Berlinie czy Madrycie droga jest jeszcze daleka – w Zagrzebiu właśnie się ona zaczyna.
Źródło: materiały prasowe