Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk musi znaleźć 60 miliardów złotych

31 stycznia 2010, 19:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Rząd proponuje bardzo niewiele w perspektywie kilku lat" - tak ekonomista prof. Stanisław Gomułka krytykuje plan finansowy ogłoszony przez Donalda Tuska. Jego zdaniem, obniżenie deficytu o 4-5 punktów procentowych PKB, jak chce rząd, wymaga 50-60 miliardów złotych. Tylko skąd je wziąć?

To nie zasługuje ani na jedno, ani drugie określenie.


Dlatego, że plan naprawy finansów publicznych powinien mieć nie tylko dobrze sformułowany cel , ale przede wszystkim wyliczone metody jego realizacji.


Tak, premier mówił, że powinien zostać zrealizowany pod koniec 2012 roku. Teraz deficyt wynosi około 6-7 procent. Czyli powinniśmy mieć pakiet posunięć, które pozwolą na jego zmniejszenie o jakieś cztery punkty procentowe, a nawet pięć. Tak, by osiągnąć bezpieczny poziom deficytu.


Reguła nie dotyczy tzw. wydatków sztywnych. A one stanowią trzy czwarte budżetu. Ponadto połowa wydatków elastycznych to wydatki inwestycyjne, a tych rząd raczej nie będzie ciął. Inne wydatki elastyczne były cięte przez ostatnie dwa lata. Więc pole manewru jest bardzo niewielkie, a skutki fiskalne także niewielkie. A udrożnienie przepływu pieniędzy to potrzebne posunięcie, ale to nie jest reforma strukturalna.


Problem w tym, że rząd proponuje bardzo niewiele w perspektywie najbliższych kilku lat. Plan powinien zwierać listę szczegółowych działań z pokazaniem skutków finansowych oraz wyliczeniem, jak mają pomóc w osiągnięciu celu. Ten cel to obniżenie deficytu sektora finansów publicznych o około 4-5 punkty procentowe PKB. To faktycznie oznacza 50-60 mld złotych. W tym dokumencie brak szacunków, jak to zrobić. Widac, że rząd planuje zmianę definicji długu publicznego, by nie przekroczyć ustawowego progu 55 proc.

Czytaj dalej >>>


Co mówi minister finansów, to dla mnie mało ważne, bo jak się okazuje decyzje podejmuje premier. Mieliśmy przykład z OFE, czy datą wejścia Polski do strefy euro. Więc premier i jego doradca Michał Boni są bardziej miarodajni w tych sprawach. To, co mnie pozytywnie zaskoczyło, to pewna otwartość ministra Boniego, który mówi: nie mamy jeszcze takiego planu z konkretami, ale pracujemy nad nim i będziemy mieć w połowie roku. No to oceńmy zapowiedzi działań za pół roku, jak się plan pojawi.


Generalnie to, co w sprawie dokończenia reform proponuje minister Boni ma moje zrozumienie i poparcie. Cele są sensowne, ale nie podobają mi się konkretne propozycje. Dlaczego zmiany w mundurowych od 2012 roku, a nie od przyszłego? Ma być zrównanie wieku emerytalnego, ale poprzedzone wieloletnią (5-8 lat) debatą. Podobnie z wydłużeniem wieku emerytalnego. Słyszymy, że to może być dokonane w tak dalekiej przyszłości, że ma się nijak do tego, co jest potrzebne teraz i w ciągu najbliższych kilku lat.


Ekonomiczny na pewno nie. Polityczny? Może tak. Premiera mogło niepokoić, że od kilku miesięcy w mediach mówi się o szybkim narastaniu długu i potencjalnie niedobrych skutkach społecznych. Mógł uznać, że trzeba zadziałać natychmiast, bo inaczej ta dyskusja wywoła obawy w społeczeństwie i przełoży się na koszt polityczny, np zmniejszenie zaufania do władzy. Choć nie mam planu, muszę powiedzieć ludziom, że niebezpieczeństwa nie ma, bo damy sobie radę.

p

- ekonomista, BCC, były wiceministrer finansów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj