Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto, co bank zmieni w twoim kredycie

20 stycznia 2010, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Oto, co bank zmieni w twoim kredycie
Inne
Banki znów zaczynają promocję kredytów hipotecznych - coraz łątwiej dostać pożyczkę na pełną wartość nieruchomości. Gdy jednak podpiszemy umowę, może się okazać, że bank zmieni jej warunki tak, że nie poznamy dokumentu. Zobacz, jakie warunki może dopisać instytucja do naszego kredytu.

Dopóki nie otrzymamy finalnej wersji umowy kredytowej a jedynie niezobowiązującą jej propozycję, zgodnie z obowiązującą Ustawą o kredycie konsumenckim mamy przywilej zapoznania się z wszystkimi warunkami obowiązującymi na dzień zawarcia umowy. W praktyce wygląda to tak, że bank zobligowany jest przekazać konsumentowi takie dokumenty jak: wzór egzemplarza umowy, szacunkowy harmonogram jego spłaty oraz przedstawić wyciąg z taryfy opłat i prowizji związany z obsługą danego produktu oraz szacunkowy całkowity koszt wybranego kredytu. Co może się wydarzyć po tym, jak zdecydujemy się finalnie podpisać umowę z naszym kredytem hipotecznym?

Na wnikliwe przeanalizowanie umowy niewielu klientów może sobie pozwolić. Po pierwsze nie posiadają odpowiedniej wiedzy w tym zakresie. Po drugie umowy banków z klientami sa tzw. umowami adhezyjnymi, tzn. klient albo się na nie decyduje albo może sobie poszukać innego banku, który sfinansuje zakup wybranej nieruchomości. Poniżej podanych zostanie kilka warunków, które mogą ulec zmianie w trakcie trwania umowy. Warto poznać je zawczasu, a sa nimi:

(znakomita większość kredytów hipotecznych oprocentowanych jest w oparciu o zmienną stopę procentową), co oznacza, że możliwa jest jego zmiana z uwagi na formułę konstrukcji jego budowy, tj. stawka referencyjna plus marża banku; Zmiana stawki referencyjnej może być wynikiem m.in. „zmiany stóp procentowych NBP, „zmiany stopy rezerwy obowiązkowej banków” lub a przede wszystkim „zmian na rynku pieniężnym”. Przytoczyć należy jednak również casus potyczki klientów detalicznej linii BRE Banku, czyli mBanku, którzy starali się wymusić na banku niekorzystną z ich punktu widzenia zmianę modelu, w którym to zarząd banku niemal dowolnie mógł sterować wysokością oprocentowania – pomimo wygrania sporu przez bank w sądzie - pod naporem medialnym doszło jednak do ugody – umożliwiono klientom przewalutowanie kredytu na preferencyjnych warunkach ;

za czynności związane z obsługą kredytu (np. zawieszenie spłaty w związku z sytuacją losową – np. narodzinami dziecka – vide umowy kredytowe ze „starego” GE Money Banku – dziś BPH, wydanie zaświadczenia o kredycie – na potrzeby jego refinansowania, czyli spłaty innym kredytem udzielonym przez nowy bank, czynności związane z przypomnieniem o nieuregulowanej spłacie raty – monity listowne lub telefony przypominające o zaległości itp.), która uzależniona jest od takich czynników jak przykładowo: „zmiany kosztu obsługi kredytu”, albo enigmatycznej „zmiany poziomu inflacji w wysokości podawanej do publicznej wiadomości przez Główny Urząd Statystyczny” (bez określania wysokości tej zmiany…);

– zastosowane może być w przypadku „stwierdzenia zagrożenia terminowej spłaty” (z takim przypadkiem mieliśmy do czynienia w 2009 roku przy umowach kredytów hipotecznych udzielanych przez Polbank EFG, gdzie w sytuacji malejących cen nieruchomości oraz deprecjacji złotego kredytobiorcy „poproszeni” zostali o renegocjację umów – ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia albo podwyższenie marży banku – Polbank szybko jednak wycofał się z tego diabelskiego pomysłu ze względu na frontalna atak medialny miażdżący ten zamysł).;

co może spotkać kredytobiorcę np. gdy zaległość spłat wyniesie sumę dwóch rat albo „niedotrzymane będą inne warunki umowy”. W ekstremalnych przypadkach nasza nieruchomość może zostać sprzedana w drodze licytacji celem pokrycia należności banku.

Stosowane przez banki postanowienia zawarte w umowach oczywiście nie są w żaden sposób możliwe do negocjowania, czyli godzimy się na warunki zaproponowane przez bank lub szukamy innych możliwości finansowania – np. wcześniejszej jego spłaty, co wydaje się jednak mało realne.

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj