Ceny prądu spadają, ale to nie znaczy, że zapłacimy mniej. Według jednego z koncernów energetycznych tańsza energia to okazja do... podniesienia rachunków. Bo firma wprowadza opłaty stałe, które sprawią, że zapłacimy dużo więcej niż do tej pory.
"Ceny energii elektrycznej w taryfie spadają o 1,92 proc., czyli o 5 zł. za MWh, ale równocześnie wprowadzana jest miesięczna opłata stała w wysokości 4,15 zł. miesięcznie" - mówi "Wirtualnemu Nowemu Przemysłowi" . Grzegorz Lot dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Vattenfall Sales Poland.
- rocznie zapłacą około 50 złotych więcej niż do tej pory. Firma tłumaczy, że musi podnosić ceny, bo przepisy nakazują jej kupno ekologicznego prądu, który jest dużo droższy od normalnego. Dodatkowe koszty trzeba więc przerzucić na klientów.
Decyzje firmy są ostateczne, bo według sądu firma nie musi przedstawiać swoich taryf do akceptacji przez Urząd Regulacji Energetyki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane