Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja zastawiła na nas gazową pułapkę

8 stycznia 2010, 06:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gaz zdrożeje nie więcej, niż 16 procent
Gaz zdrożeje nie więcej, niż 16 procent/Inne
Gazprom sprzedaje nam teraz więcej gazu, by pod koniec roku zakręcić kurek. To prawdziwa pułapka zastawiona na Polskę. A Moskwa nie chce rozmawiać o nowym kontrakcie. Gazprom nie odpowiada na wezwania Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

Nie wiadomo nawet, czy rozmowy rozpoczną się za kilka miesięcy. Polska ma do załatwienia z Rosją poważny interes: do tej pory nie podpisaliśmy aneksu do kontraktu jamalskiego gwarantującego nam dostawy 10,3 mld m sześc. gazu rocznie.

Dlaczego? Polska nie dogadała się w sprawie pieniędzy za tranzyt surowca. Według wyliczeń Warszawy Gazprom jest nam winien za 2006 r. 87 mln dol. Jednak jak dowiedział się DGP, gra idzie o większe pieniądze. – Biorąc pod uwagę roszczenia za lata 2007 – 2009, suma sporna wynosi prawie 350 mln dol. – mówi Janusz Kowalski z Kancelarii Prezydenta. Gazprom nie chce oddać tych pieniędzy, a Polska nie ma zamiaru z nich zrezygnować. Negocjacje utknęły w martwym punkcie.

Sytuacja staje się napięta. Gazu od stycznia 2009 r. ledwo nam wystarcza. Obowiązujący kontrakt jamalski skonstruowany jest w ten sposób, że od 2010 r. nie będziemy mogli – tak jak dotychczas – o 10 proc. zwiększać ilości surowca. W efekcie w 2010 r. możemy dostać go prawie 1 mld m sześc. mniej.

Na razie przed katastrofą ratuje nas... Gazprom, który zwiększył od 1 stycznia dostawy o 10 mln m sześc. dziennie. Polacy w postępowaniu Rosjan wietrzą podstęp. – Gaz pochodzi z puli, którą mieliśmy zakontraktowaną na cały ten rok. Oznacza to, że w drugiej połowie 2010 r. Gazprom zmniejszy dostawy – mówi nam osoba znająca kulisy sprawy.

Z tego powodu możemy mieć problemy z zapełnieniem magazynów na następną zimę. Tym bardziej że zapasy – ze względu na mrozy – już teraz topnieją w oczach. Może być jeszcze gorzej, gdyby minister gospodarki zezwolił na korzystanie z rezerw strategicznych. Decyzję w tej sprawie ma ogłosić dzisiaj.

Eksperci przyznają, że problem jest poważny. – Kwestię rezerw trzeba poddać dokładnej analizie – mówi Piotr Syryczyński z firmy konsultingowej Atkins.

Grzegorz Pytel, ekspert Instytutu Sobieskiego, uważa, że odblokowanie rezerw byłoby błędem. Gazprom może wykorzystać to w negocjacjach. Już teraz – odwlekając negocjacje i zwiększając dostawy –osłabia naszą pozycję. – Chce postawić nas pod ścianą i przedstawić jeszcze trudniejsze warunki – mówi Pytel.

W najczarniejszym scenariuszu sytuacja pod koniec roku może być dramatyczna: gaz przestałby płynąć do większości przedsiębiorstw. Klienci indywidualni nie są raczej zagrożeni, chociażby dlatego że własnych złóż wydobywamy rocznie ponad 4 mld m sześc. gazu.

>>> Więcej: Polska może w tym roku zostać bez gazu

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj