Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały w sobotę Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków na bazy amerykańskie w regionie. Reuters podawał, że co najmniej 150 tankowców, w tym przewożących ropę naftową i skroplony gaz ziemny (LNG), zostało unieruchomionych w Zatoce Perskiej po sobotnim ataku na Iran oraz ostrzeżeniach Teheranu dotyczących cieśniny Ormuz.

Co z bezpieczeństwem energetycznym Polski?

"Stale monitorujemy sytuację na Bliskim Wschodzie. Dostawy ropy i gazu realizowane są bez zakłóceń. Polska posiada zabezpieczone zapasy surowców, a infrastruktura gazowa i naftowa działa w pełnym zakresie" - napisał w niedzielę na platformie X minister Motyka. Jak podkreślił minister "obecna sytuacja nie zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski".

Reklama

Wcześniej w niedzielę operator przesyłowy gazu - Gaz-System - odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie w opublikowanym komunikacie poinformował, że "krajowy system przesyłowy gazu ziemnego funkcjonuje stabilnie, a bezpieczeństwo dostaw tego surowca do Polski pozostaje w pełni zabezpieczone".

Reklama

Dostawy LNG z całego świata

Gaz-System zaznaczył, że polska infrastruktura przesyłowa i regazyfikacyjna jest przygotowana do odbioru dostaw gazu ziemnego z dowolnego kierunku na świecie. "Dywersyfikację źródeł zapewniają połączenia międzysystemowe z państwami Unii Europejskiej, gazociąg Baltic Pipe oraz Terminal LNG w Świnoujściu, którego przepustowość umożliwia pokrycie istotnej części krajowego zapotrzebowania. Terminal jest przystosowany i przyjmuje dostawy LNG z całego świata, co zapewnia elastyczność operacyjną w przypadku zmian kierunków dostaw" - wskazali przedstawiciele spółki.

Zwrócili jednocześnie uwagę, że infrastruktura regazyfikacyjna i przesyłowa funkcjonuje w sposób ciągły i niezakłócony, a poziom wypełnienia krajowych magazynów gazu - wysoki jak na końcową fazę sezonu grzewczego - wynosi obecnie około 50 proc., co plasuje Polskę wśród liderów w Europie.

Orlen o dostawach ropy

Z kolei jeszcze w sobotę wieczorem Orlen poinformował, że nie dostrzega obecnie zagrożeń dla ciągłości odbieranych przez koncern dostaw ropy. Odpowiadając na pytania PAP o ocenę sytuacji po ataku na Iran, biuro prasowe Orlenu podkreśliło, że koncern "konsekwentnie realizuje strategię dywersyfikacji źródeł pozyskania surowców, co pozwala ograniczać ryzyko związane z ewentualnymi zakłóceniami w łańcuchach dostaw oraz zwiększać elastyczność operacyjną Grupy".

Płocki koncern zwrócił jednocześnie uwagę, że posiada zróżnicowany geograficznie portfel dostaw, a surowiec, który trafia do zakładów produkcyjnych, pochodzi z wielu regionów świata, m.in. z basenu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii, a także z krajowego wydobycia. Koncern przypomniał też, że ma podpisane długoterminowe umowy na dostawy ropy naftowej m.in. z Saudi Aramco oraz Equinor, które pokrywają znaczną część jego zapotrzebowania, przy czym pozostałe wolumeny uzupełniane są zakupami spotowymi.