Wschodnia część Polski, któa najbardziej potrzebuje unijnych dotacji nie dostanie ani euro. Rząd uznał, że trzeba skreślić 12 największych projektów, przedstawionych przez samorządy. Resort rozwoju twierdzi, że tych planów i tak nie dałoby się zrealizować.
"Jeśli beneficjanci nie przekonają mnie, że ich projekt ma szanse na realizację, rozwiążemy umowy" - mówi "Pulsowi Biznesu" wiceminister rozwoju Krzysztof Hetman. Resort twierdzi, że największe uczelnie i samorządy nic nie robią, by skończyć projekty, więc .
>>>Rząd zabiera pieniądze na unijne dotacje
Rząd twierdzi też, że brak realizacji inwestycji psuje plany wydania dotacji unijnych. "Z winy tylko pięciu najbardziej opóźnionych beneficjentów jesteśmy w tym roku <do tyłu> z wydaniem ponad 167 mln zł w stosunku do tego, co planowaliśmy" – twierdzi Hetman.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane