Za tego Jelcza trzeba zapłacić miliony. Nie chodzi jednak o starego "ogórka" w wersji kolekcjonerskiej dla arabskich szejków, a o całą fabrykę. Syndyk wystawił bowiem na sprzedaż stary, znany polski zakład, który jeszcze jest w stanie produkować autobusy
Analitycy twierdzą jednak, że cena, wyznaczona przez syndyka jest zbyt wysoka. Za 29 milionów nabywca dostanie zamknięty zakład, bez pracowników i Z drugiej jednak strony, jak pisze "Puls Biznesu", jako, że nowy autobus kosztuje milion złotych, to za 29 takich maszyn można mieć całą fabrykę.
>>>Nasze autobusy jadą do Europy
Jelcz nie wytrzymał konkurencji z nowoczesnymi polskimi autobusami Solaris, czy maszynami, które włodarze polskich miast ściągali z Zachodu. Zwolniono załogę, a produkcja stanęła. Teraz syndyk wyprzedaje resztę majątku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|