Równocześnie wyraźnie zmniejszył się import produktów rolno-spożywczych. W efekcie w handlu żywnością uzyskaliśmy dodatnie saldo w wysokości 1,3 mld euro. Przed rokiem nadwyżka eksportu nad importem była o wiele mniejsza i wyniosła 0,7 mld euro. Jeśli utrzymałyby się dotychczasowe tendencje, to dodatnie saldo na koniec roku może sięgnąć nawet 2,6 mld euro.

Reklama

"Prawdopodobnie wyniesie jednak 2,2 mld euro" - mówi Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻ. Dlaczego? Głównie z powodu umocnienia złotego, co zmniejsza rentowność eksportu i sprzyja importowi. Jeśli sprawdzi się ta prognoza, nadwyżka eksportu nad importem będzie i tak rekordowa, nigdy nienotowana.

Polskie firmy z branży rolno-spożywczej nie odczuły mocno kryzysu, gdyż nie zmniejszyło się wyraźnie zapotrzebowanie na naszą żywność na zagranicznych rynkach. Potwierdzają to przedsiębiorcy .

Więcej informacji:Polska rekordowo zarabia na eksporcie żywności

p

Reklama