"Kredyty najtańsze w historii"
Jak wskazał Bartosz Turek z HRE Investments, drugi miesiąc z rzędu sprzedaż "hipotek” jest na bardzo wysokim poziomie. - ocenił.
Zwrócił uwagę, że zgodnie z prognozami HRE Think Tank (HRE Index), banki notują w czwartym kwartale br. dobre wyniki sprzedaży kredytów hipotecznych. - wskazał, cytując najnowsze dane BIK. Dodał, że ponieważ kwota statystycznego długu zaciąganego na zakup mieszkania jest coraz wyższa, to w efekcie listopad przyniósł aż 15,4-proc. wzrost (rdr) łącznej wartości udzielonych kredytów hipotecznych.
Według analityka jest to m.in. efekt przeniesienia popytu z poprzednich miesięcy.
wyjaśnił. Z kolei działania Rady Polityki Pieniężnej powodują, że "kredyty są dziś najtańsze w historii".
Na przykład hipoteki udzielane w październiku były oprocentowane na niecałe 2,9 proc. w skali roku, czyli mniej niż wynosi inflacja. - zaznaczył. Chodzi o to, jak wyjaśnił, że inflacja "szybciej podgryza siłę nabywczą" kapitału pożyczonego na zakup mieszkania, niż banki są w stanie doliczać do niego odsetki. - wskazał.
Tańsze rozwiązanie niż programy dopłat w Polsce
Analityk zwrócił uwagę, że również banki zrozumiały, że hipoteki są dziś dla nich ważnym produktem. - ocenił. To, w połączeniu z "krzepiącymi danymi z gospodarki i nadziejami na skuteczność szczepionki" powoduje, że banki powinny też akceptować coraz większą część składanych wniosków kredytowych.
Turek przyznał, że kredyty hipoteczne zaciągają przede wszystkim osoby zamożne. - zaznaczył. Wskazał na wysokie wymagania dot. wkładu własnego.- przypomniał.
Zdaniem eksperta w tej sytuacji powinien się sprawdzić system gwarancji kredytowych.- podkreślił. Według niego gwarancje kredytowe są o tyle lepsze od dopłat, że "nie generują ryzyka wzrostu cen mieszkań i wykorzystywania pieniędzy publicznych przez osoby, które nie potrzebują wsparcia".