Purpurat z Hondurasu, stojący na czele Rady Kardynałów pomagającej papieżowi, powiedział dziennikowi "La Repubblica" we wtorek, że sytuacja chaosu w finansach watykańskich przedstawiona przez autora książki Gianluigiego Nuzziego nie odpowiada prawdzie.

- Mówienie, że Watykanowi grozi niewypłacalność, to fałsz - oświadczył kardynał Maradiaga. Podkreślił, że nic nie wie o tym, jakoby pieniądze pochodzące ze świętopietrza, czyli datków m.in. na działalność dobroczynną papieża, były przeznaczane na pokrycie deficytu w Kurii Rzymskiej.

Zdaniem kardynała Maradiagi książka Nuzziego to element "strategii dyskredytacji". - Chcą zaatakować papiestwo; najpierw opisując Kościół, w którym większość to pedofile, a teraz pokazując ekonomiczną niedbałość. Ale tak nie jest - oświadczył.

W tym samym wywiadzie dostojnik z Tegucigalpy powiedział, że część Kościoła w USA nie wie w ogóle, czym jest ekologiczna encyklika Franciszka "Laudato si'" lub ją lekceważy, bo hierarchowie w jego ocenie skoncentrowani są na datkach od wielkich koncernów.

- Udają, że (encyklika) nie istnieje, bo część Kościoła wydaje się być bardziej zainteresowana wielkimi darczyńcami, polityką firm paliwowych i węglowych. W tym sensie tekst papieża, który apeluje o zrównoważony rozwój i sprawiedliwość społeczną, jest niewygodny dla tego, kto zainteresowany jest tylko pieniędzmi - podkreślił kardynał Maradiaga.