Dziennik Gazeta Prawana logo

Upada mit o północy strefy euro. Wcale nie lepsza niż południe!

21 maja 2012, 14:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Upada mit o północy strefy euro. Wcale nie lepsza niż południe!
Belgia i Holandia nie są w stanie dotrzymać obietnic złożonych Komisji Europejskiej/Shutterstock
Nie tylko kraje południa Europy mają kłopoty ze zrównoważeniem finansów publicznych. Zaliczane do tej pory do zdyscyplinowanej północy Belgia i Holandia nie są w stanie dotrzymać obietnic złożonych Komisji Europejskiej.

Rząd Belgii przyznał, że nie uda mu się ograniczyć deficytu budżetowego zgodnie z obietnicami złożonymi Brukseli. Premier Holandii Mark Rutte forsuje pakiet oszczędności, ale najpewniej utraci większość po przedterminowych wyborach parlamentarnymi 12 września, a nowy szef rządu odwróci jego plan. Okazuje się, że greckie problemy ma samo centrum mitycznej północy strefy euro. Podlega tym samym procesom co opisywane jako nieodpowiedzialne południe Europy.

Biuro planowania Belgii podało, że kraj będzie musiał do 2015 r. zmniejszyć wydatki łącznie o 11 mld euro (w tym 3,5 mld euro w tym roku), jeśli ma ograniczyć dziurę w budżecie państwa do 2,15 proc. PKB w 2013 r. i całkowicie zrównoważyć jego finanse dwa lata później (to ustalenia z Komisją Europejską). Jednak premier Elio Di Rupo, który stoi na czele sześciopartyjnej koalicji rządowej, nie zdecydował się na cięcia o tym pułapie w obawie, że straci większość w parlamencie.

– uważa Jean Pisani-Ferry, dyrektor brukselskiego Instytutu Bruegla.

Di Rupo co prawda już przeforsował oszczędności warte 10 mld euro. Jednak dodatkowe cięcia są konieczne, bo kraj rozwija się wolniej, niż się spodziewano, co ogranicza dochody fiskalne. Ponieważ Di Rupo nie zdecydował się na dodatkowe ograniczenie wydatków, deficyt budżetowy Belgii wyniesie 2,8 proc. PKB w 2013 r. (wobec 2,5 proc. prognozowanych dla Polski) i 2,5 proc. w 2017 r.

Jeszcze większe kłopoty z uzdrowieniem finansów publicznych ma Holandia. Pod koniec kwietnia skrajnie prawicowa Partia Wolności Geerta Wildersa wycofała poparcie dla mniejszościowego gabinetu Marka Rutte, gdy ten chciał podjąć ambitną strategię zaciskania pasa. – tłumaczył Wilders, dla którego poparcie starszego elektoratu ma kluczowe znaczenie.

Jednak bez cięć w przyszłym roku deficyt budżetowy Holandii urośnie do 4,6 proc. PKB, zdecydowanie powyżej limitów narzuconych przez Komisję Europejską. Agencja Fitch zapowiedziała, że pod koniec czerwca dokona przeglądu oceny ryzyka kredytowego Holandii. Na razie kraj, jako jeden z nielicznych w Unii, zachował najwyższą notę AAA.

– zapowiedział minister finansów Jan Kees de Jager. Przyznał, że jeszcze przed wyborami będzie starał się z pomocą trzech partii opozycyjnych przeforsować podwyżkę podatków i ograniczenie wydatków socjalnych tak, by deficyt budżetowy przestał rosnąć. Jednak eksperci ostrzegają, że tak niepopularne decyzje tuż przed wyborami mogą kosztować centroprawicowe ugrupowania utratę władzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj